To wzrost o ok. 10 tysięcy w porównaniu do szacunków przedstawianych na podstawie tego samego modelu w ciągu weekendu. Już wtedy szacunki te były znacząco wyższe od dotychczasowych.

Prezydent Donald Trump wyrażał nadzieję, że liczba ofiar COVID-19 w USA nie przekroczy 100 tysięcy. Jak dotąd w USA w wyniku zakażenia koronawirusem zmarło ponad 80 tysięcy osób - w żadnym innym kraju świata nie stwierdzono większej liczby ofiar wirusa.

W niedzielę dr Christopher Murray, dyrektor Instytutu Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia przy Uniwersytecie Waszyngtońskim wiązał wzrost szacunków dotyczących liczby ofiar z większą mobilnością społeczną w coraz większej liczbie stanów, w związku z odmrażaniem gospodarki.

W porównaniu do niedzielnych szacunków model przewiduje o 2450 zgonów więcej w stanie Nowy Jork, o 2000 w stanie Massachusetts i o 1700 w stanie Pensylwania.

Instytut Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia zaznacza, że "pełne efekty obecnych działań zmierzających do łagodzenia polityki dystansowania społecznego (...) mogą nie być w pełni znane przez kilka tygodni".