Prezydent Nicolas Sarkozy napotyka coraz większą krytykę swoich poczynań wobec Romów i decyzji o wysłaniu do Rumunii i Bułgarii setek obywateli tych krajów romskiego pochodzenia. Jego plan zyskania poparcia politycznego dla tych działań ze strony państw UE najbardziej narażonych na fale imigracji może się nie powieść. Część zaproszonych na organizowany w Paryżu nieformalny szczyt imigracyjny ministrów spraw wewnętrznych UE nie zamierza przyjechać.
– Minister spraw wewnętrznych Teresa May nie pojedzie do Paryża. Wyśle tam wysokiego rangą urzędnika z Agencji Granicznej – dowiedzieliśmy się w biurze prasowym Stałego Przedstawicielstwa Wielkiej Brytanii przy UE. W stolicy Francji nie pojawi się też minister niemiecki. Na razie nie wiadomo, kto go zastąpi. Ostatecznej decyzji nie podjęła jeszcze Grecja, a także Belgia, zaproszona do Paryża jako kraj sprawujący obecnie przewodnictwo w UE.
Pozostali zaproszeni to ministrowie z Hiszpanii i Włoch. Jeśli szef MSW tego pierwszego kraju przyjedzie, to na pewno przedstawi odmienną od francuskiej wizję traktowania imigrantów. Gdy w ubiegłym roku Włosi likwidowali obozowiska Romów, to właśnie Hiszpania zaprosiła ich do siebie.
W tej sytuacji jedynym krajem w pełni popierającym działania Paryża są Włochy. Minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni, reprezentujący w koalicyjnym rządzie skrajnie prawicową Ligę Północną, chce wykorzystać sytuację i zaproponować ograniczenia w zasadzie swobodnego przepływu osób w UE.
Bruksela początkowo nie reagowała na decyzje Paryża. W obliczu rosnącej krytyki Komisja Europejska zdecydowała się jednak wczoraj zabrać głos. Komisarz sprawiedliwości Viviane Reding przypomniała Francji, że w Unii panuje swoboda przepływu osób, która może być ograniczona tylko w bardzo konkretnych, opisanych w dyrektywach, przypadkach. Przyznała, że państwa członkowskie mają wyłączne kompetencje w dziedzinie utrzymania porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli na ich terytorium. Przypomniała jednak, że wszystkie rządy muszą przestrzegać zasad wolnego przepływu osób, niedyskryminacji i poszanowania praw podstawowych.