Reklama

Znów wojna gazowa?

Moskwa żąda od Kijowa natychmiastowego spłacenia długu za gaz. A wynosi on ok. 1 mld dolarów. W przeciwnym wypadku może dojść do wstrzymania dostaw surowca.
Prezes Gazpromu Aleksiej Miller

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller

Foto: AFP

Kijów ma opłacone rachunki za dostawy z lipca. Gdy wpłynęła tamta należność strony podpisały aneks do umowy, zgodnie z którym Ukraińcy mieli uregulować płatności za sierpień do 1 października. – Jeżeli Ukraina nie zapłaci, to przejdziemy na system przedpłat za dostarczany gaz – oświadczył prezes Gazpromu.

Ukraiński premier Mykoła Azarow przyznał, że problem z opłatą za rosyjski gaz rzeczywiście istnieje, ale jego zdaniem Gazprom powinien mieć pretensję do Naftohazu, a nie do rządu w Kijowie.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama