Reklama

Stalin nie zrobiłby tego lepiej

Kreml zdaje się szykować inwazję na zachodniego sąsiada, sięgając do metod propagandy z lat 50.
Stalin nie zrobiłby tego lepiej

Foto: AFP

W nocy z soboty na niedzielę, zaledwie 48 godzin po podpisaniu w Genewie rosyjsko-amerykańsko-unijno-ukraińskiego porozumienia o przywróceniu pokoju na Ukrainie, został zaatakowany posterunek rosyjskich separatystów na granicy Słowiańska – twierdzi moskiewska telewizja Rossija 24. Jej zdaniem w zajściu zginęło trzech „obrońców" barykady, a kolejnych kilku zostało rannych. Dmitrij Kisielow, znany z nacjonalistycznych poglądów dziennikarz zaprzyjaźniony z Władimirem Putinem, dziwnym zbiegiem okoliczności niemal natychmiast zjawił się na miejscu zdarzenia. I od razu stwierdził, że atakujący to około 20 działaczy Prawego Sektora, ukraińskiej nacjonalistycznej organizacji popierającej rząd w Kijowie.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama