Blokada mieszkańców ma się rozpocząć 19 września. W ciągu trzech kolejnych dni wolontariusze będą chodzić od domu do domu, rozmawiać z mieszkańcami i poszukiwać osób chorych, by je odizolować.
- Wierzymy, że to najlepszy sposób na zidentyfikowanie tych, którzy są chorzy i usunąć ich z otoczenia zdrowych - mówi minister informacji i komunikacji Sierra Leone Alhaji Alpha Kanu.
Władze Sierra leone zarządziły blokadę na 19-21 września, aby mieć czas na wyszkolenie wolontariuszy i zdobycie niezbędnego sprzętu, takiego jak ambulanse, które będą przewoziły "wykrytych" przez nich chorych.
Podczas blokady 21 tysięcy wolontariuszy będzie chodzić od domu do domu, instruować mieszkańców, jak się chronić przed chorobą i identyfikować przypadki zarażenia.
Nie jest jasne, ilu z tysięcy wolontariuszy będzie pracownikami służby zdrowia. Minister Kanu opisał ich jako osoby pochodzące z lokalnych środowisk, które - według niego - łatwiej nawiążą kontakt z mieszkańcami.
Epidemiolodzy z ekipy Lekarzy Bez Granic twierdzą jednak, że planowana akcja przyniesie efekty odwrotne od zamierzonych.
"Środki przymusu wprowadzane na masową skalę, takie jak przymusowa kwarantanna czy izolowanie ludzi, grożą utratą zaufania między cywilami a służbami medycznymi. Prowadzi to do ukrywania przypadków choroby i unikania przez osoby zarażone placówek opieki zdrowotnej" - napisali w oświadczeniu Lekarze Bez Granic. Uważają oni prócz tego, że wolontariuszom trudno będzie ocenić, czy ktoś jest zarażony, gdyz niezbędny jest do tego określony poziom wiedzy.
Akcja planowana w Sierra Leone nie jest pierwszą tego typu. W sierpniu rząd Liberii zablokował w ten sposób jedną z najbiedniejszych dzielnic stolicy, Monrowii, by ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa Ebola. Blokada wywołała zamieszki.
Od chwili zanotowania pierwszego udokumentowanego przypadku wirusa Ebola w grudniu ubiegłego roku, chorobę zdiagnozowano u 3600 osób. 1800 osób zmarło. Ponad 40 procent przypadków zdiagnozowano w ciągu ostatniego tygodnia.
Średnia śmiertelność w przypadku tej konkretnej epidemii wynosi 50 procent. Najniższa jest w Sierra Leone - 39 procent, najwyższa - w Gwinei: 64.
W ubiegłym tygodniu rozpoczęły się próby szczepionki przeciwko gorączce krwotocznej weszły w fazę testów na ludziach.
Sierra Leone wprowadza blokadę obywateli