Reklama

„Funfyriki” i „czikancziki”, czyli co piją Rosjanie

Mimo spadku importu i produkcji wódki, w Rosji nie spadło spożycie alkoholu. Sięgnięto po „alternatywy”.
Zaplecze apteki w Kirowie na ulicy Marksa: "funfyriki" i nieliczne butelki piwa

Zaplecze apteki w Kirowie na ulicy Marksa: "funfyriki" i nieliczne butelki piwa

Foto: http://www.vyatich-kirov.ru/blog

W każdym regionie rozległego kraju zamienniki mają inną, ludową nazwę. W obwodzie swierdłowskim na Syberii nazywają je „czikancziki". Najbardziej rozpowszechnioną nazwą jest „funfyrik" obejmując apteczne nalewki, płyny na porost włosów, balsamy do ciała, płyny na odciski a nawet płyny do czyszczenia wanien.

Z powodu kryzysu i sankcji w 2014 roku o połowę zmniejszył się import alkoholu. Jednocześnie prawie o jedną czwartą zmniejszyła się produkcja alkoholu w samej Rosji. A tymczasem spożycie spadło tylko nieznacznie. W 2014 Rosjanie – według informacji rosyjskiego ministerstwa zdrowia - wypili 11,78 litra przeliczeniowego spirytusu na głowę mieszkańcy, gdy w 2013 – 11,87. Różnica niezauważalna.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama