Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Turecki policjant podnosi ciało trzyletniego Aylana Kurdi na wybrzeżu Bodrum
Trzyletni Aylan Kurdi utopił się, gdy pełna uciekinierów barka wywróciła się w drodze między wybrzeżem Turcji a grecką wyspą Kos. Na Morzu Śródziemnym zginęli także jego niewiele starszy brat i matka. Cała rodzina próbowała wydostać się z Syrii i dotrzeć do Kanady, gdzie mieszka ich ciotka. Teoretycznie władze kanadyjskie powinny wydać wizę uciekinierom w konsulacie w Stambule, ale tak się nie stało.
To jednak nie Kanada stała się wczoraj celem ataku, ale kraje Europy Środkowej, w tym Polska.
– Nie możemy milczeć, gdy giną niewinne dzieci. Nie wymienię z nazwy państw, które blokują pomoc, ale to niemoralne – zareagował emocjonalnie prezydent François Hollande.
Jeszcze w lipcu Francja była przeciwna wprowadzeniu systemu obowiązkowego podziału uchodźców między wszystkie kraje Unii, ale wczoraj Hollande z kanclerz Angelą Merkel przedłożył do akceptacji Brukseli właśnie takie rozwiązanie. Ma zostać rozpatrzone na spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych UE 14 września.
Niezależnie od tego już w przyszłym tygodniu szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przy okazji dorocznego przemówienia o stanie Unii chce zaproponować rozdzielenie między kraje UE dodatkowo 100 tys., a może nawet 120 tys. uchodźców. O takim rozwiązaniu w czwartek wspomniał przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Mechanizm byłby nie tylko obowiązkowy, miałby też być uruchamiany za każdym razem, gdy do Unii będzie docierała fala uchodźców.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: