Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski mówił, dlaczego Ukraina musi wygrać wojnę.
Orban mówił w cotygodniowej audycji w Radiu Kossuth, że "wojna na Ukrainie staje się coraz brutalniejsza i coraz bardziej krwawa".
Węgierski premier stwierdził też, że przywódcy państw UE są bliscy "rozważania czy UE może wysłać siły pokojowe na Ukrainę".
Czytaj więcej
Prezydent Rosji Władimir Putin zwolnił ambasadorów Rosji na Łotwie i w Estonii z pełnienia obowiązków.
Jak dotąd żaden przywódca państwa Unii Europejskiej nie mówił o takiej możliwości. Przed rokiem propozycję wysłania na Ukrainę jakiejś formy misji pokojowej NATO przedstawił w Kijowie prezes PiS Jarosław Kaczyński, ale inne państwa nie podjęły tego tematu.
- Wojna jest czymś niepokojącym i groźnym dla Węgrów. Nasze bezpieczeństwo jest zagrożone - stwierdził Orban.
Jak dotąd żaden przywódca państwa Unii Europejskiej nie mówił o możliwości wysłania unijnych sił pokojowych na Ukrainę
Premier Węgier stwierdził też, że "skoro Zachód dostarcza Ukrainie coraz więcej więcej i więcej nowoczesnego uzbrojenia (...) to nie jest przesadą mówić o groźbie wojny światowej".
Węgry - w odróżnieniu od większości państw UE i NATO - nie dostarczają uzbrojenia walczącej z Rosją Ukrainie, nie pozwalają też na transport uzbrojenia na Ukrainę przez swoje terytorium.
Dmitrij Pieskow, pytany o słowa Orbana powiedział, że "jest bardzo ważne, aby zwrócić na nie uwagę".
- To potencjalnie bardzo groźna dyskusja. Takie siły, jak wskazuje praktyka na całym świecie, zazwyczaj pojawiają się za zgodą obu stron (konfliktu). W tym przypadku, potencjalnie, to jest bardzo groźny temat - stwierdził Pieskow.
Kreml od dawna oskarża Zachód o to, że ten, dostarczając broni walczącej z inwazją Rosji Ukrainie, angażuje się de facto bezpośrednio w konflikt z Rosją.