Reklama

Cerkiew popiera mądre bicie dzieci

Prezydent Rosji podpisał ustawę zakazującą przemocy rodziców wobec dzieci. Duchowni protestują i twierdzą, że jest to sprzeczne z nauką Cerkwi.

Aktualizacja: 06.07.2016 23:44 Publikacja: 05.07.2016 18:25

Cerkiew popiera mądre bicie dzieci

Foto: 123RF

Władimir Putin podpisał w poniedziałek ustawę dotyczącą „dekryminalizacji pobicia", na temat której od kilku tygodni w Rosji toczy się ostra dyskusja. Wcześniej projekt został przegłosowany przez rosyjski parlament i zaakceptowany przez Radę Federacji. Oznacza to, że wszelkiego rodzaju pobicia, które zostały dokonane po raz pierwszy i nie powodują poważnych obrażeń cielesnych, nie będą się wiązały z odpowiedzialnością karną. Będzie groziło za to najwyżej 15 dni aresztu lub 120 godzin prac społecznych. Odpowiedzialność karna będzie stosowana dopiero wtedy, gdy pobicie się powtórzy. Grozić za to będą nawet dwa lata więzienia.

– Tu chodzi przede wszystkim o to, że rosyjskie więzienia są przepełnione i bardzo dużo ludzi trafia za kratki z byle jakiego powodu. Władze chcą w ten sposób je rozładować – mówi „Rz" Lew Ponomariow, znany rosyjski obrońca praw człowieka. – Powinny były jednak zrobić wyjątek i wprowadzić odpowiedzialność karną za pobicia dokonane przez funkcjonariuszy struktur siłowych. Takie sytuacje bardzo często mają miejsce i prawie zawsze nikt za to nie odpowiada.

Jeden wyjątek jednak jest, ale nie dotyczy on rosyjskich policjantów. Chodzi o przemoc w rodzinie, stosowaną wobec dzieci, małżonków, braci, sióstr, rodziców, dziadków itd. W tych przypadkach niezależnie od obrażeń wszelkiego rodzaju pobicia będą skutkowały nawet dwuletnim pozbawieniem wolności. Wcześniej kwestia przemocy rodzinnej nie była wyraźnie określona przez rosyjskich ustawodawców.

Niespodziewanie to akurat ta część ustawy została skrytykowana przez prawosławne duchowieństwo. Komisja ds. rodziny, obrony matki i dziecka Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej twierdzi, że ustawa „jest sprzeczna z podstawowymi zasadami państwowej polityki rodzinnej i nie uwzględnia tradycyjnych rodzinnych i moralnych wartości rosyjskiego społeczeństwa".

Zdaniem duchownych propozycja rosyjskich parlamentarzystów jest sprzeczna z nauką Cerkwi, ponieważ „prawosławni chrześcijanie mogą mieć różne poglądy na temat wychowania swoich dzieci".

Reklama
Reklama

„Nie ma żadnych podstaw, by przyrównywać do przemocy mądre i umiarkowane stosowanie kar fizycznych przez kochających rodziców w procesie wychowania dziecka" – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie moskiewskiego patriarchy.

Statystyki rosyjskiego MSW pokazują, że rodzice stosują wobec dzieci nie tylko „umiarkowane i mądre kary fizyczne". Ostatnio dane dotyczące przemocy wobec dzieci publikowano w Rosji w 2013 roku. Wynikało z nich, że w 2012 roku ofiarami przemocy było aż 89 tys. nieletnich, z których ponad 2 tys. zostało zamordowanych.

Z najnowszego raportu MSW za styczeń–maj tego roku wynika, że aż 173 563 osób zostało zabitych, pobitych lub zgwałconych w Rosji. Wiadomo jedynie, że aż prawie połowa z tych przestępstw miała miejsce w rodzinach.

– Konserwatywna argumentacja prawosławnego duchowieństwa wygląda co najmniej dziwnie, ponieważ co roku morduje się tu tysiące dzieci. Z przemocą w rodzinie trzeba walczyć na wszelkie sposoby – mówi Ponomariow. – Jest to jedna z nielicznych ustaw podpisanych przez Putina, z którą się zgadzam.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama