Zdecydowana większość - 72,9 proc. ankietowanych - odrzuciło taką możliwość.

56,6 proc. respondentów deklaruje, że "zdecydowanie nie" zaszczepiliby się szczepionkami z Rosji i Chin.

W UE jedynym państwem, które korzysta ze szczepionek opracowanych w Chinach i Rosji są Węgry.

W Europie szczepionkami tymi szczepią się jeszcze m.in. Serbowie.

Z sondażu United Surveys wynika, że w Polsce najczęściej szczepienia się szczepionkami z Chin i Rosji nie wykluczali wyborcy, którzy w wyborach parlamentarnych z 2019 roku zagłosowali na listę PiS (z listy tej startowali politycy Zjednoczonej Prawicy) - 34 proc. z nich deklarowało, że mogłoby się zaszczepić tymi szczepionkami. Z kolei wśród wyborców, którzy w 2019 roku głosowali na Konfederację i Koalicję Polską możliwość zaszczepienia się szczepionkami z Chin i Rosji wykluczyło 90 proc.

Uczestników badania spytano też dlaczego - ich zdaniem - w ostatnich dniach doszło do wzrostu liczby zakażeń w Polsce.

37,7 proc. ankietowanych odpowiedziało, że jest to pokłosie poluzowania rygorów w codziennym życiu. 29,5 proc. stwierdziło, że to efekt wyjazdów na wypoczynek zimowy. 24 proc. uważa, iż za wzrostem liczby zakażeń stoi tzw. brytyjski wariant koronawirusa.

Według 17,1 proc. ankietowanych wzrost liczby zakażeń to pokłosie otwarcia galerii handlowych, 15,2 proc. wskazuje na otwarcie szkół, a 9,8 proc. - na otwarcie hoteli.