Czechy i Węgry to połowa Grupy Wyszehradzkiej, w jej skład wchodzą jeszcze Polska i Słowacja. Często w ważnych sprawach grupa występuje wspólnie. Mateusza Morawieckiego jednak na spotkaniu Andreja Babiša i Viktora Orbána z Netanjahu w Jerozolimie nie będzie.

– Premier nie planuje w najbliższym czasie wyjazdu do Izraela, w szczególności w sprawie współpracy dotyczącej szczepionek – powiedział „Rzeczpospolitej" Michał Dworczyk, szef kancelarii szefa rządu.

Pierwszy o spotkaniu dwóch wyszehradzkich premierów z Netanjahu poinformował rzecznik Orbána, podkreślając, że omawiane będzie zacieśnienie współpracy w walce z koronawirusem.

Izrael słynie z najszybszego na świecie szczepienia obywateli (prawie połowa jest po dwóch dawkach). Ale jest też w ostatniej fazie kampanii przed wyborami do Knesetu (odbędą się 23 marca). Wizyty u Netanjahu, kontrowersyjnego polityka z zarzutami korupcyjnymi, mogą wyglądać jak wsparcie jego kandydatury. W zeszły czwartek odwiedzili go kanclerz Austrii Sebastian Kurz i premier Danii Mette Frederiksen, zawarli z nim sojusz na rzecz produkcji nowych szczepionek. Spotkało się to początkowo z krytyką w Unii: małe, bogate państwa członkowskie, które skorzystały na działaniach Brukseli, w trudnym momencie wyłamały się ze wspólnej polityki szczepionkowej. Potem krytyka osłabła.

Czechy, Węgry oraz Słowacja zamówiły rosyjskie szczepionki, które nie mają unijnej autoryzacji, budzą też zastrzeżenia geopolityczne. Bruksela podkreśla jednak, że korzystanie ze Sputnika V nie jest zabronione.

Czechy są teraz jednym z najbardziej dotkniętych przez Covid-19 państw na świecie. Węgry od poniedziałku wprowadziły nowe zaostrzenia: zamknięto szkoły i większość sklepów.