Główny Inspektor Sanitarny potwierdził wcześniej objęcie nadzorem epidemiologicznym jednej osoby w Polsce w związku z ogniskiem hantawirusa na wycieczkowcu MV Hondius. Obecnie ich liczba miała wzrosnąć do czterech osób.
Cztery osoby w Polsce pod nadzorem epidemiologicznym. Ryzyko jest niskie
Jak informuje RMF FM, jedna z objętych nadzorem epidemiologicznym osób siedziała w samolocie kilka rzędów za pasażerem wycieczkowca, na którym wykryto hantawirusa. Inna mogła mieć kontakt z jednym z pasażerów w porcie, gdy statek MV Hondius miał przerwę w podróży, zanim jeszcze rozwinęło się na nim ognisko choroby.
Czytaj więcej
Główny Inspektorat Sanitarny potwierdził objęcie nadzorem pierwszej osoby w Polsce w związku z ogniskiem hantawirusa na wycieczkowcu MV Hondius. Wy...
Czwórka Polaków została objęta nadzorem epidemiologicznym, ponieważ w takich przypadkach wymagają tego międzynarodowe procedury. Wszyscy czują się dobrze.
– Wygląda to tak, że my dostajemy dane, docieramy do takiej osoby, przeprowadzany jest szczegółowy wywiad i jeśli taka osoba nie ma żadnych objawów, jest jedynie obejmowana siedmiotygodniowym nadzorem epidemiologicznym. Musi w tym czasie zgłaszać służbom sanitarnym wszystkie zmiany stanu zdrowia – wyjaśniał Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski w rozmowie z portalem Rynek Zdrowia.
Główny Inspektorat Sanitarny zapewnia, że ryzyko związane z hantawirusem w Polsce jest bardzo niskie. Nie ma żadnego potwierdzonego przypadku choroby.
Kapitan statku jest Polakiem. Trafi na kwarantannę
Wycieczkowiec MV Hondius, na którym wykryto ognisko hantawirusa w poniedziałek rano dopłynął do portu w Rotterdamie. Jednostka zostanie gruntownie zdezynfekowana. Załogę skierowano na kwarantannę, która potrwa sześć tygodni. Kapitanem statku jest Polak, kapitan Jan Dobrogowski. On również czuje się dobrze i nie ma objawów choroby.
Do tej pory wśród pasażerów wycieczkowca potwierdzono osiem przypadków hantawirusa. Trzy osoby zmarły.