Minister był w Radiu Zet pytany o łagodzenie ograniczeń praw obywatelskich i swobody prowadzenia działalności gospodarczej, narzuconych przez rząd w związku z koronawirusem. Czy w całej Polsce do klas wrócą uczniowie klas 1-3 szkół podstawowych? Czy przedsiębiorstwa będą mogły wrócić do pracy? Czy łagodzenie restrykcji będzie ogólnokrajowe czy regionalne?

- Rozpatrujemy jak podjąć decyzję, czy decyzja ma dotyczyć wymiaru regionalnego, czy ogólnokrajowego - odparł Adam Niedzielski zastrzegając, że żadna decyzja jeszcze nie została podjęta. - Dziś i jutro będą trwały intensywne konsultacje, jutro jest posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego - dodał.

Czytaj także:
"Maski na dworze - bez sensu". Reakcja rządu na słowa profesora

- Wydaje się, że pójście w kierunku regionalizmu jest taką naturalną ścieżką - oświadczył. Minister ocenił, że pod względem epidemicznym Śląsk i Podkarpacie to "dwa różne światy".

Kiedy można spodziewać się decyzji? - Jutro prawdopodobnie zakomunikujemy ostateczną wersję, co jeszcze ewentualnie się zmieni w tym tygodniu przed majówką - powiedział Adam Niedzielski.

"Na razie technika małych kroczków"

Czy, jak mówił premier Mateusz Morawiecki, luzowanie obostrzeń nastąpi na przełomie maja i czerwca? - Trzeba brać pod uwagę to, że nie możemy sobie zafundować od razu po trzeciej fali czwartej fali - odparł minister zdrowia.

- To, że spadają wskaźniki dotyczące liczby nowych zakażeń, które obserwujemy codziennie, czy hospitalizacji, to jeszcze nie jest przesłanka do tego, żeby z hurraoptymizmem rzucić się w luzowanie obostrzeń, bo niestety w szpitalach w Polsce cały czas mamy prawie 31,5 tys. hospitalizowanych osób w ramach zachorowania na COVID-19 - mówił.

Według danych resortu zdrowia z 6 kwietnia, liczba łóżek szpitalnych w Polsce przekracza 207 tys., w tym - według ostatnich danych - łóżek "covidowych" jest blisko 46 tys.

Adam Niedzielski stwierdził, że gdy liczba hospitalizowanych z SARS-CoV-2 spadnie do poziomu dwudziestu kilku tysięcy, "to dopiero daje przestrzeń do tego, żeby podejmować odważniejsze decyzje". - Na razie technika małych kroczków - zapowiedział.

"Nie czas na decyzje luzujące"

- To zdecydowanie bliżej przełomu maja-czerwca niż przełomu kwietnia-maja - powiedział, pytany o termin odmrażania życia społecznego i gospodarki.

- Po tym, jak część wskaźników się poprawiła widzę, że przeskakujemy do nastroju społecznego, że wszyscy zaczynają mówić o tym, że już natychmiast powinniśmy podejmować decyzje luzujące, a to nie jest ten czas - mówił minister.

- Na razie trzeba pozwolić na to, żeby pandemia nieco odpuściła, żebyśmy mieli mniejsze obciążenie w szpitalach, żeby troszeczkę sytuacja wracając do normalności wróciła również na poziomie przygotowania sektora medycznego - przekonywał.

Pytany o powrót dzieci do szkół Niedzielski powiedział, że na początku taka decyzja będzie dotyczyła wyłącznie klas 1-3.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Zabiegi planowe być może po majówce

Kiedy wznowione zostanie zawieszone ponad miesiąc temu wykonywanie planowych zabiegów? Co mają zrobić pacjenci, którzy nie mogą znaleźć miejsca w szpitalu, bo oddziały i całe placówki są "covidowe"?

- Tak jest w rzeczywistości, ponieważ mieliśmy tak dużo hospitalizacji to musieliśmy bardzo dużą część infrastruktury przeznaczyć na walkę z covidem. Teraz trzeba poczekać, aż ta fala hospitalizacji się zmniejszy w szpitalach. Planujemy - przynajmniej na tę chwilę - że po majówce będziemy chcieli wrócić do zabiegów planowych - oświadczył Adam Niedzielski.

Siłownie i restauracje "na końcu kolejki"

Kiedy rząd pozwoli na otwarcie siłowni? - Niestety ja prezentuję pogląd, że siłownie są jednym z miejsc, które niestety z największym prawdopodobieństwem sprzyjają transmisji wirusa. To i restauracje. I pod tym względem z mojego punktu widzenia one są gdzieś na końcu kolejki i pod tym względem też należy się liczyć, że taka decyzja nie będzie szybka - powiedział minister zdrowia.