Dr Karauda podkreślił, że sytuacja epidemiczna w Polsce poprawia się.

- Jest mniejszy napór ze strony szpitalnego oddziału ratunkowego aby przyjmować chorych. Widać, że ciśnienie wszystkim spadło i bardzo dobrze - ocenił.

Dodał jednak, że wysoka liczba zgonów świadczy o "niewydolności systemu ochrony zdrowia".

To, że dobowa liczba zgonów chorych na COVID-19 w Polsce wciąż utrzymuje się na poziomie 500-700, dr Karauda tłumaczył falą zakażeń sprzed 2-3 tygodni.

- Śmiertelność COVID-19 wynosi w Polsce 3 do 5 proc. Z 30 tysięcy zakażonych statystycznie odejdzie 1,5 tysiąca, ale te liczby rozkładają się w okresie 2-3 tygodni - mówił (w Polsce wykryto jak dotąd 2 718 493 zakażenia koronawirusem potwierdzone wynikami testów, zmarło 64 743 zakażonych, co oznacza, że zmarło 2,33 proc. osób, u których wykryto zakażenie - red.). 

Jednocześnie dr Karauda podkreślał, że życie wielu ludziom mogą uratować szczepienia. -
Według danych izraelskich każde 100 tysięcy szczepień to 15 zgonów mniej - mówił.

- To dobry moment dla polityków, aby zachęcać do szczepień, aby jak najszybciej osiągnąć odporność populacyjną - podkreślił.

W kontekście łagodzenia obostrzeń dr Karauda poparł koncepcję regionalizacji i dodał, że "trzeba uwalniać gospodarkę bardzo powoli obserwując jaki efekt to przyniesie".