Reklama
Rozwiń
Reklama

Niemcy chcą Rosji w NATO

“Otwórzmy drzwi NATO dla Rosji”– zaapelował na łamach tygodnika “Der Spiegel” były niemiecki minister obrony Volker Rühe (CDU)

Publikacja: 10.03.2010 02:25

Rosyjscy żołnierze nadal doskonalą umiejętność konfrontacji z hipotetycznymi przeciwnikami z NATO. N

Rosyjscy żołnierze nadal doskonalą umiejętność konfrontacji z hipotetycznymi przeciwnikami z NATO. Na zdjęciu wrześniowe manewry „Zachód 2009” na poligonie w pobliżu Kaliningradu

Foto: AFP

Pod listem podpisali się były ambasador Niemiec w Polsce Frank Elbe, emerytowany generał Klaus Naumann i były szef Komitetu Planowania w niemieckim Ministerstwie Obrony admirał Ulrich Weisser. Z ich analizy wynika, że członkostwo Rosji w sojuszu byłoby logicznym dopełnieniem “porządku euroatlantyckiego” i umożliwiłoby sojuszowi pełnienie roli podstawowej instytucji bezpieczeństwa spinającej klamrą Amerykę Północną, Europę i Rosję.

– Rühe ma rację, twierdząc, że konieczna jest poprawa relacji sojuszu z Rosją – oceniła Angela Merkel, przypominając o inicjatywie prezydenta Dmitrija Miedwiediewa dotyczącej budowy nowego systemu bezpieczeństwa od Vancouver po Władywostok.

W Berlinie panuje przekonanie, że wspólnota euroatlantycka potrzebuje Rosji do rozwiązywania światowych problemów, począwszy od spraw energetycznych poprzez kontrolę zbrojeń, Iran czy Afganistan po współpracę w ramach G8 i G20. Jak udowadnia Rühe, nie ma żadnych przeszkód, by rozpocząć z Rosją poważne rozmowy na temat członkostwa, pod warunkiem że kraj ten będzie respektować podstawowe zasady państwa prawa, w tym wolności obywatelskich, gospodarki rynkowej oraz pluralizmu politycznego. W zamian za to Rosja miałaby otrzymać gwarancje, że będzie traktowana “jak równy wśród równych”.

– Członkostwo Rosji w NATO jest do pomyślenia – twierdzi Andreas Schockenhoff, wiceprzewodniczący frakcji CDU.

Jego zdaniem Rosja nie może być w przyszłości jedynym krajem europejskim znajdującym się poza strukturami sojuszu. Podobnego zdania są niektórzy politycy FDP i Zielonych powątpiewający jednak, czy Rosja jest w stanie zmienić się do tego stopnia, by mogła być równorzędnym partnerem NATO.

Reklama
Reklama

– To rozważania czysto teoretyczne. Moskwa nadal widzi w NATO wroga, co zostało zapisane w nowej doktrynie wojenno-politycznej – przekonuje Cornelius Ochmann, ekspert Fundacji Bertelsmanna.

– Za postulatem przyjęcia Rosji do NATO powinny pójść większe gwarancje bezpieczeństwa dla krajów członkowskich. Artykuł piąty, zapewniający pomoc w razie ataku, powinien być wpisany do nowej koncepcji strategicznej sojuszu. Gwarancje pomocy nie mogą zostać jedynie na papierze. Muszą być uwzględnione w planowaniu obronnym i ćwiczeniach – podkreśla w rozmowie z “Rz” Jiri Schneider z Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem w Pradze.

O taki zapis zabiegają zwłaszcza nowe kraje członkowskie, które bardzo zaniepokoiła rosyjska inwazja na Gruzję w 2008 roku. Chce go także były szef polskiej dyplomacji Adam Rotfeld, który jest członkiem 12-osobowej grupy mędrców opracowującej nową koncepcję strategiczną sojuszu. Grupa w okrojonym składzie będzie w czwartek prowadzić konsultacje w Warszawie.

[ramka]

[b]Opinie

Karl-Georg Wellmann deputowany CDU, ekspert ds. energetycznych i relacji z Rosją[/b]

Reklama
Reklama

Propozycja członkostwa Rosji w NATO nie jest nowa. Pozytywnie wypowiadał się o niej mini- ster Radosław Sikorski na marginesie niedawnej konferencji bezpieczeństwa w Monachium. Podobne głosy słychać w Moskwie. Współpracownicy prezydenta Miedwiediewa głoszą w nieoficjalnych rozmowach, że za pięć – dziesięć lat Rosja będzie członkiem NATO. Powinniśmy wykazać dość fantazji, aby się nad tym poważnie zastanowić. Nie ma wątpliwości, że takie rozwiązanie przyczyniłoby się do zwiększenia poziomu bezpieczeństwa w Europie. Minęły już czasy, gdy główną funkcją NATO była obrona Zachodu przed pancernymi zagonami Armii Czerwonej. Mamy do czynienia z innymi wyzwaniami i ścisła współpraca sojuszu z Rosją jest nieodzowna dla rozwiązania wielu problemów, by wspomnieć choćby o rozbrojeniu. Mam nadzieję, że wezwania do otwarcia drzwi sojuszu dla Rosji zapoczątkują poważną debatę. Bliska współpraca z Rosją jest jedną z kwestii omawianych przez Grupę Mędrców, która – pod kie- runkiem Madeleine Albright – przygotowuje nową koncepcję NATO. Niemcy nie wychodzą tu przed szereg. Słowa ministra Sikorskiego o rozszerzeniu sojuszu o Rosję przyjęliśmy z wielkim zainteresowaniem.

[i]—not. p.jen.[/i]

[b]Daniel Korski były doradca w Departamencie Stanu USA z ramienia brytyjskiego rządu[/b]

To, że coraz częściej słychać głosy nawołujące do debaty nad przystąpieniem Rosji do NATO, nie jest niczym niepokojącym. To naturalna reakcja na przykład na ogłoszenie przez Rosję doktryny obronnej, która przedstawia sojusz jako główne zagrożenie. Pokazanie, że sojusz wcale nie jest wymierzony w Rosję, może być więc pożyteczne. Zwłaszcza że zacieśnianie współpracy NATO – Rosja jest w obopólnym interesie. Jednocześnie wszyscy, którzy do tej pory mówili o możliwości przyjęcia Rosji, podkreślają, że musiałoby się to wiązać ze spełnieniem przez nią wszystkich kryteriów wymaganych od państwa demokratycznego. Na razie nie widać ze strony Moskwy zapału, by wprowadzać reformy. Nowe kraje członkowskie nie powinny się przejmować. Po pierwsze, przyjęcie nowego członka zawsze odbywa się jednogłośnie. Po drugie, gdyby Rosja spełniła wszystkie stawiane jej kryteria, to nie byłaby dla nikogo zagrożeniem. Ale jej przywódcy chyba jednak wolą do NATO nie wstępować i zachować swobodę, jaką daje im rządzenie taką Rosją, jaką mamy obecnie.

[i]—not.lor[/i] [/ramka]

[i]Strona niemieckiego Ministerstwa Obrony [link=http://www.bmvg.de]www.bmvg.de[/link][/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama