Gazeta zwraca uwagę, że w niedzielę następnego dnia odbywa się subotnik, czyli przymusowy czyn społeczny, w którym udział muszą wziąć wszyscy obywatele republiki albo przy pracach porządkowych, albo na swoich codziennych miejscach pracy. Dochód z tego dodatkowego dnia przeznaczany jest na wybrane cele społeczne. Przypadający na niedzielę subotnik może w znacznym stopniu ograniczyć widownię "Katynia".
W odróżnieniu od Rosjan Białorusini nie mieli jednak szans obejrzeć w poprzednią niedzielę filmu „Katyń” Andrzeja Wajdy, na transmitowanym na Białorusi kanale "Rossija". Zamiast tego mogli zobaczyć odcinek „Tańca z gwiazdami”. Kierownictwo białoruskiej redakcji telewizji „Rossija”, w rozmowie z Biełsatem poinformowało, że redakcja nie widziała potrzeby zmiany ramówki, w związku z katastrofą w Smoleńsku. I dlatego został wyemitowany program rozrywkowy. Białorusini niejednokrotnie w przeszłości wycinali z rosyjskiego programu treści, ich zdaniem politycznie nieodpowiednie dla białoruskiego widza.
Białoruski prezydent wysłał na ręce marszałka Bronisława Komorowskiego list kondolencyjny i polecił wszystkim strukturom i urzędom okazać pomoc polskim delegacjom i rodzinom ofiar jadącym do Smoleńska. Wg osób, które na miejsce katastrofy udawały się przez teren Białorusi (np. przez lotnisko w Witebsku), białoruskie służby państwowe odnoszą się do przyjezdnych bez zarzutu.