Reklama
Rozwiń
Reklama

Kłopotliwa prawda czasu wojny

Sensacyjne odkrycie historyka. Fińskie oddziały specjalne wspierały hitlerowców. Ich zadaniem było „niszczenie wrogów” na północy kraju

Publikacja: 06.10.2008 04:07

Na trop sprawy wpadł doktorant Uniwersytetu w Helsinkach Oulu Silvennoinen. Jego praca doktorska „Tajni towarzysze broni” stała się sensacją na skalę międzynarodową, zanim jeszcze ją obronił. „To niezwykłe odkrycie” – komentowała gazeta „Helsingin Sanomat”. Historycy są zszokowani. „Wynik badań jest wstrząsający. Nie mieliśmy pojęcia, że istniało coś, co nazywało się Einsatzkommando Finnland” – pisał na łamach gazety „Dagens Nyheter” badacz Markku Jokisipilä.

Niemieckie jednostki Einsatzkommando dokonywały masowych mordów: z ich rąk ginęły setki tysięcy Żydów w Europie Wschodniej. „Nikt nie przypuszczał, że Einsatzkommando istniało w Finlandii. Nawet gdy w 1941 roku Finlandia zaatakowała razem z Niemcami ZSRR. Za cały północny front odpowiadały niemieckie wojska” – pisze „Helsingin Sanomat”. Finowie nie szczycili się tym, że w roku 1941 ich kraj na trzy lata zawarł sojusz z hitlerowskimi Niemcami. Wierzyli jednak, że była to konieczność. Finowie liczyli, że dzięki Niemcom odzyskają zabrany im przez ZSRR Przesmyk Karelski. Nikt nie sądził jednak, że istniały fińskie oddziały, które mogły wspierać hitlerowców w Zagładzie.

– Prowadziliśmy oddzielną wojnę ze Związkiem Sowieckim – mówiła wielokrotnie prezydent Tarja Halonen.

Co prawda – jak twierdzi Silvennoinen – Finowie nie musieli brać udziału w zabijaniu komunistycznych i żydowskich więźniów, ale „stanowili ogniwo, które do tego prowadziło”. Historyk dotarł do informacji o 12 Finach oddanych do dyspozycji Einsatzkommando, które potrzebowało tłumaczy i ludzi do przesłuchiwania jeńców.

Jednym z przesłuchujących był Veikko Heinonen. Zachowały się jego raporty. „W obozie dla niższych rangą oficerów obecnie jest dwóch kandydatów do likwidacji. Ich los jest przesądzony. Ostateczne rozwiązanie jest oczekiwane w najbliższych dniach” – pisał.

Reklama
Reklama

Silvennoinen dowodzi też, że szef fińskiej państwowej służby bezpieczeństwa Valpo, która miała utworzyć Einsatzkommando Finland, głosił antysemickie hasła.

Źródłem informacji było dla Silvennoinena archiwum fińskiej policji śledczej i policji państwowej oraz dokumenty z archiwów niemieckich, estońskich, litewskich, szwedzkich i amerykańskich.

[wyimek]Finowie uważali dotąd sojusz z III Rzeszą za nieprzynoszącą hańby konieczność [/wyimek]

Pytany, czy Finlandia powinna przewartościować swoją rolę w czasie II wojny światowej, szef fińskiej dyplomacji Alexander Stubb oświadczył, że praca doktorska o Einsatzkommando Finland stanowi element debaty akademickiej i – jako taki – jest pożądana.

– Historia opiera się na pewnych faktach historycznych oraz na mitach. Każdy usiłuje je sprzedać w jak najlepszy sposób – powiedział. – Nie można jednak zapominać, że każdy kraj interpretuje swoją historię inaczej, czego przykładem może być odmienny wizerunek postaci Karola XII w Rosji, Finlandii i Szwecji.

– Taką historyczną „delikatną kwestią” jest również deportacja Żydów. Finowie, z wyjątkiem bardzo niewielkiej liczby osób, nie należeli do narodów, które deportowały Żydów. Istnieją kraje skandynawskie, które czyniły to na znacznie większą skalę – bronił Finów minister spraw zagranicznych.

Reklama
Reklama

[i]Oficjalna strona uniwersytetu w Helsinkach:

[link=http://www.helsinki.fi]www.helsinki.fi[/link][/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama