Reklama

Kilim, który ozdobił świat

Z dramatów osobistych i zawirowań historii potrafiła wyjść obronną ręką. Jako projektantka tkanin przyczyniła się do wypromowania polskiego wzornictwa w latach międzywojennych. Warto przypominać dorobek Wandy Kosseckiej. 13 grudnia minęło 69 lat od jej śmierci.
Wanda Kossecka (trzecia od lewej w górnym rzędzie) z uczennicami

Wanda Kossecka (trzecia od lewej w górnym rzędzie) z uczennicami

Foto: archiwum rodzinne

Ten niegdyś obowiązkowy element w wystroju mieszkania popadł dziś w zapomnienie; chyba niesłusznie, skoro tkaniny mają właściwość ocieplającą również nowoczesne wnętrza. Chodzi o kilim – ręcznie wykonaną tkaninę na warsztatach tkackich, którą można było powiesić na ścianie, przykryć łóżko lub potraktować jako dywan. Nazwa, pochodząca jakoby od Cylicji (historyczna kraina w dzisiejszej Turcji), sugeruje bliskowschodnie pochodzenie. Co ciekawe, kiedy kilim rozprzestrzenił się po Europie, najlepiej przyjął się w krajach skandynawskich, z których Szwecja stała się z czasem głównym eksporterem tego typu tkanin. Na wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej od stuleci tkali je zarówno Polacy, z myślą o wnętrzu dworskim, jak i Ukraińcy – by przyozdobić swoje chaty.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama