Eduardo Stein, specjalny, wspólny przedstawiciel UNHCR i Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) szacuje, że obecnie codziennie z Wenezueli wyjeżdża 5 tysięcy osób dziennie. W sierpniu liczba ta była jeszcze wyższa i wynosiła 13 tysięcy.
Stein szacuje, że w ciągu 14 miesięcy z Wenezueli wyjedzie 2 mln osób, które będą miały status imigrantów i uchodźców. Wszystkie te osoby będą potrzebować pomocy - dodał.
Według Steina kraje regionu czeka "humanitarne trzęsienie Ziemi".
W ubiegłym tygodniu ONZ apelowało o 738 mln dolarów pomocy dla krajów sąsiadujących z Wenezuelą, które muszą przyjmować imigrantów z tego kraju, którzy "nie mają perspektywy powrotu" do Wenezueli w krótkiej i średniej perspektywie.
Od 2015 roku z Wenezueli wyjechało ok. 3,3 mln obywateli - szacuje UNHCR. 365 tysięcy z nich poprosiło o azyl.
Szef UNHCR Filippo Grandi podaje, że Wenezuelczycy uciekają z różnych powodów: od głodu po przemoc i brak bezpieczeństwa w ich kraju.
Wenezuelczycy wyjeżdżają do Kolumbii, Brazylii, Ekwadoru i Peru.
Kryzys w Wenezueli spowodowany jest spadkiem cen ropy na światowych rynkach. Gospodarka państwa dobrobytu zbudowanego w Wenezueli przez zmarłego przed kilkoma laty Hugo Chaveza opierała się w dużej mierze o zyski ze sprzedaży ropy.