Pierwsze partie czereśni pojawiły się w dużych sieciach handlowych już zimą, a obecnie jest ich coraz więcej na sklepowych półkach. Nie oznacza to jednak, że sezon w Polsce zaczął się wcześniej niż zwykle. Owoce dostępne teraz w sklepach pochodzą z importu i są traktowane jako towar premium, zarówno ze względu na porę roku, jak i cenę.

Czytaj więcej

Nowa opłata ma zastąpić abonament RTV i będzie obowiązkowa. Pobierze ją skarbówka

Importowane owoce znacznie droższe od sezonowych czereśni

Jak donosi portal DlaHandlu.pl, czereśnie sprowadzane z Chile, sprzedawane w opakowaniach po 250 gramów, zimą kosztowały w Kauflandzie 16,99 zł, co w przeliczeniu dawało niemal 68 zł za kilogram. Po skorzystaniu z rabatu w aplikacji cena była niższa, jednak nadal był to spory wydatek. Warto dodać, że w ubiegłym roku wiosenne ceny tych owoców były jeszcze wyższe i sięgały nawet 150–200 zł za kilogram.

W kwietniu nie ma jeszcze możliwości zakupu czereśni z polskich sadów. W tym okresie sklepy oferują owoce sprowadzane z innych części świata. Na początku roku głównym dostawcą jest Chile, gdzie trwa wtedy lato i pełnia sezonu. Później na rynku zaczynają pojawiać się czereśnie z Hiszpanii, a następnie również z Grecji i Turcji. Owoce transportowane z odległych krajów muszą przebyć bardzo długą drogę, dlatego wymagają chłodzenia i odpowiedniego zabezpieczenia. Z tego powodu, mimo atrakcyjnego wyglądu, często przegrywają pod względem smaku ze świeżymi czereśniami z lokalnych upraw. Kolejną kwestią są różnice w standardach jakości. Warto mieć na uwadze, że w krajach spoza Unii Europejskiej obowiązują inne przepisy dotyczące stosowania środków ochrony roślin.

Kiedy ruszy sezon na polskie owoce?

Pierwsze polskie czereśnie mogą pojawić się w drugiej połowie maja, o ile pogoda nie zaszkodzi uprawom. Największe zagrożenie stanowią przymrozki. Krzysztof Czarnecki, wiceprezes Związku Sadowników RP i producent czereśni, w wypowiedzi dla portalu DlaHandlu.pl przyznał, że choć tegoroczna zima była długa i ostra, sezon nie powinien być zły, a straty raczej nie okażą się duże. Na najpopularniejsze, duże i słodkie odmiany trzeba będzie poczekać do końca czerwca.

Czytaj więcej

Kradzieże aut w Polsce coraz rzadsze, ale jedna marka wciąż przyciąga złodziei

Osoby, które chcą już teraz cieszyć się polskimi owocami, mogą sięgnąć po krajowe truskawki, dostępne już w kwietniu dzięki uprawom szklarniowym. Ich ceny są jednak wyższe niż owoców importowanych.