Reklama
Rozwiń
Reklama

Pokerowy ruch Gyurcsanya

Skutek kryzysu. Socjalista Ferenc Gyurcsany ustąpi ze stanowiska szefa rządu mniejszościowego. Będzie rządził z tylnego fotela?

Aktualizacja: 22.03.2009 19:20 Publikacja: 22.03.2009 15:32

Ferenc Gyurcsany

Ferenc Gyurcsany

Foto: AFP

– Nie chcę, by moja osoba stała się przeszkodą w rozwiązywaniu problemów politycznych i gospodarczych Węgier – oś- wiadczył Gyurcsany. Premier zapowiedział już w styczniu, że poda się do dymisji, o ile nie wyprowadzi Węgier z kryzysu gospodarczego i nie powstrzyma spadku popularności lewicy.

„Obietnic nie dotrzymał. Dziś gospodarka Węgier znajduje się w recesji. Forint tonie, spadek PKB szacuje się na ponad4 procent. Sondaże wskazują, że aż 91 procent Węgrów domaga się zmian politycznych” – podkreśla konserwatywny dziennik „Magyar Hirlap”.

Rok przed wyborami parlamentarnymi lewica nie zamierza jednak oddać władzy. Decyzję o dymisji premier oznajmi oficjalnie 23 marca na posiedzeniu parlamentu. Opracowano już cały scenariusz dalszych wydarzeń. Specjalna komisja rządzącej Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) wyłoni nowego kandydata na premiera, a de-legaci zaakceptują go na nadzwyczajnym kongresie partii 5 kwietnia. Potem w Zgromadzeniu Narodowym lewica zgłosi konstruktywne wotum nieufności, które pozwoli na odwołanie premiera i powołanie nowego, lewicowego szefa rządu, a następnie nowego gabinetu. Następca Gyurcsanya miałby objąć funkcję w połowie kwietnia. Cała procedura ominie prezydenta Laszlo Solyoma, który krytykuje rząd i opowiada się za przedterminowymi wyborami.

– Decyzja Gyurcsanya zapewnia mu dalszy wpływ na kierowanie partią, utrzymanie przy władzy lewicy i możliwość odnowienia koalicji z liberałami. Co więcej, skompromitowany szef rządu wycofa się do drugiej linii unikając politycznych potyczek i konfrontacji z opozycyjną prawicą – twierdzi politolog Csaba Kiss.

O skuteczności pokerowego posunięcia premiera świadczą pierwsze reakcje polityków. Na sobotnim kongresie socjalistów Gyurcsany został ponownie wybrany na szefa partii, i to głosami 85 procent delegatów. Gabor Fodor, lider Związku Wolnych Demokratów (SZDSZ), który przed rokiem opuścił koalicję ze względu na niechęć lewicy do reform, powiedział, że dymisja premiera „wygląda interesująco” i stwarza warunki do odnowienia sojuszu z lewicą.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo, kto zostanie premierem. Mówi się, że minister rolnictwa Jozsef Graf, szef Urzędu Rady Ministrów Peter Kiss albo prezes banku centralnego: obecny Andras Simor czy były György Suranyi. „Nie są to politycy, którzy mogliby wyciągnąć kraj z kryzysu” – twierdzi lewicowy „Nepszabadszag”.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama