Reklama

Tydzień wielkich szczytów

Światowi przywódcy zjadą do Europy na serię spotkań. Od ich decyzji zależy, kiedy wyjdziemy z kryzysu i czy pokonamy talibów

Aktualizacja: 30.03.2009 08:23 Publikacja: 30.03.2009 03:00

60 tysięcy ludzi wyszło na ulice kilku europejskich stolic, protestując podczas weekendu przeciw zap

60 tysięcy ludzi wyszło na ulice kilku europejskich stolic, protestując podczas weekendu przeciw zapowiedzianym szczytom. Na zdjęciu: protest w Paryżu

Foto: AP

To będzie niezwykły tydzień. Od dziś – dzień po dniu – w Europie, ale też na Bliskim Wschodzie, będą się odbywały szczyty z udziałem najważniejszych przywódców świata. Jednym z tematów ma być wojna w Afganistanie – powszechnie uznawana za największe wyzwanie dla bezpieczeństwa świata zachodniego.

Prezydent USA ogłosił w ubiegłym tygodniu nową strategię – więcej wojsk w regionie, pomoc gospodarcza dla rządów Afganistanu i Pakistanu oraz wciągnięcie w tę wojnę – przynajmniej na poziomie dyplomatycznym – Rosji, Chin, a nawet Iranu. Ale do dyskusji w Europie musi się dobrze przygotować. Bo chociaż terrorystów boją się wszyscy, to niechętnie wysyłają żołnierzy i przekazują do Afganistanu miliony dolarów pomocy.

– Europejczycy uważają Obamę za bliższego sobie niż Busha i, paradoksalnie, mogą być mniej skłonni do zaakceptowania postulatów USA. Mogą za to oczekiwać zbliżenia się Ameryki do europejskich poglądów – twierdzi ekspert waszyngtońskiego Ośrodka Studiów Strategicznych i Międzynarodowych Simon Serfaty.

Jakie będzie NATO?

Barack Obama, który podróż po Europie zaczyna we wtorek, z zachodnimi sojusznikami będzie rozmawiał o Afganistanie głównie na szczycie NATO 3 – 4 kwietnia. Wcześniej, 1 kwietnia, spotka się w Londynie z prezydentem Rosji. A jeszcze wcześniej, 31 marca, w Hadze na Konferencji Afgańskiej zbiorą się przedstawiciele – głównie szefowie MSZ – państw zainteresowanych przyszłością tego kraju.

Reklama
Reklama

Afganistan jest najpilniejszym problemem NATO, ale wcale nie najważniejszym. Na szczycie w Strasburgu i Kehl, w 60. rocznicę powstania paktu północnoatlantyckiego, sojusznicy muszą się zastanowić, jaka jest przyszłość NATO i jak ułożyć relacje z Rosją. Z sondażu przeprowadzonego przez prestiżowe Haskie Centrum Studiów Strategicznych wśród 300 ekspertów ds. bezpieczeństwa wynika jasno, że największym wyzwaniem jest Rosja. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej nie czują się bezpiecznie w sąsiedztwie mocarstwa, które ma ambicje militarnego umacniania wpływów w regionie. Dlatego m.in. Polska tak bardzo interesuje się kształtem przyszłej doktryny obronnej NATO, której ramy ma wyznaczyć najbliższy szczyt.

Polska dyplomacja może mówić o cichym sukcesie, bo w grupie mędrców przygotowujących projekt stanowiska NATO był Polak Adam Rotfeld, były minister spraw zagranicznych. Zadbał, żeby w dokumencie odpowiednią wagę znalazły tradycyjne funkcje NATO, czyli obrona integralności terytorialnej członków sojuszu, natomiast zadania ekspedycyjne je równoważyły, a nie były wyłączną specjalnością NATO.

Szczyt powinien też doprowadzić do wyboru nowego sekretarza generalnego NATO, choć teoretycznie decyzja może zapaść też później. Kadencja Jaapa de Hoop Scheffera upływa bowiem 31 lipca.

Najpierw przywódcy spotkają się jednak w Londynie na szczycie gospodarczym G20. Liczba 20 ma już tylko charakter symboliczny, bo faktycznie przy stole obrad zasiądzie

22 przywódców – tradycyjnie szefowie 19 najważniejszych gospodarczo państw plus przedstawiciel UE, a dodatkowo premierzy Hiszpanii i Holandii, którzy wywalczyli sobie prawo zasiadania w gronie decydentów.

Politycy muszą pokazać, jak odpowiedzą na kryzys finansowy. Kluczowe jest zwiększenie kapitału MFW, który będzie spieszył na ratunek krajom zagrożonym bankructwem. Muszą też porozumieć się w sprawie nowych regulacji na rynku finansowym i reformy międzynarodowych instytucji, jak MFW i Bank Światowy.

Reklama
Reklama

[srodtytul]USA naprawiają relacje[/srodtytul]

Obamę czeka jeszcze niedzielny szczyt UE – USA w Pradze. – Jego europejska podróż i udział w trzech szczytach to istotny moment w relacjach ze Starym Kontynentem – uważają przedstawiciele administracji USA. Waszyngton twierdzi, że chce naprawić to, co popsuł George W. Bush, i wypracować z europejskimi partnerami nową, wspólną politykę wobec takich wyzwań jak kryzys gospodarczy czy walka z terroryzmem. – Ta podróż to fundamentalny element działań mających przywrócić Ameryce jej pozycję w świecie, szczególnie w Europie – twierdzi zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Denis McDonough.

[ramka][b]Poniedziałek[/b]

? Katar: szczyt Ligi Arabskiej

[b]Wtorek[/b]

? Szczyt ONZ w Hadze poświęcony walce z talibami

Reklama
Reklama

[b]Środa[/b]

? Spotkanie prezydentów USA i Rosji: Obamy i Miedwiediewa

[b]Czwartek[/b]

? Szczyt G20 w Londynie w sprawie kryzysu finansowego

[b]Piątek[/b]

Reklama
Reklama

? W Niemczech i Francji zaczyna się dwudniowy szczyt NAT0

[b]Sobota[/b]

? Konferencja państw arabskich w Szarm el-Szejk

[b]Niedziela[/b]

? Szczyt UE – USA w Pradze z udziałem Obamy

Reklama
Reklama

[i]—oprac. jap[/i][/ramka]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorów [mail=a.slojewska@rp.pl]a.slojewska@rp.pl[/mail] [mail=p.gillert@rp.pl]p.gillert@rp.pl[/mail][/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama