„Był nią dotknięty niemal tuzin członków naszej delegacji, nawet George, który zaczął się źle czuć podczas porannego briefingu” – wspomina była Pierwsza Dama w liczącej ponad 400 stron książce „Spoken From the Heart”, która w maju ma trafić do księgarń.
Prezydentowa dodaje, że jeden z wojskowych miał problemy z chodzeniem, a pracownik Białego Domu stracił nawet słuch na jedno ucho. Przywódca najpotężniejszego mocarstwa świata musiał zaś leżeć w łóżku.
„George czuł się tak źle, że gdy spotkał się z Sarkozym [prezydentem Francji], to nawet nie wstał, by się z nim przywitać” - cytuje Laurę Bush CNN, który zdobył już egzemplarz jej wspomnień.
Agenci Secret Service przeczesali ośrodek w poszukiwaniu ewentualnej trucizny, ale nie byli ponoć w stanie dojść do jednoznacznych wniosków.
„Nigdy nie dowiedzieliśmy się, czy inne delegacje też się rozchorowały, czy też nasza, w tajemniczy sposób, była jedyna” – podkreśla Laura Bush.