Dmitrij Miedwiediew zapowiedział przekazanie Polsce nowych dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej. Nie wiadomo na razie, o jakie materiały chodzi, jednak “Rz” ustaliła, że ich przekazanie jest planowane na 9 maja, gdy marszałek Sejmu, p.o. prezydenta Polski Bronisław Komorowski będzie przebywał w Moskwie z okazji obchodów 65. rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą.

W czwartek o tej wizycie (a także prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta) rozmawiali przez telefon premierzy Donald Tusk i Władimir Putin.

[wyimek]Rosyjskie władze sygnalizują gotowość do rozliczenia ze Stalinem [/wyimek]

– Jeśli wszystko dobrze pójdzie, dokumenty zostaną przekazane w najbliższym czasie, najpewniej właśnie 9 maja – powiedział nam rozmówca w Moskwie. Także polska strona nieoficjalnie potwierdza, że Rosjanie zapowiedzieli na ten dzień pewien “szczególny gest”. – Powiedziano nam, że Polska ma być potraktowana w sposób szczególny – usłyszała “Rz” od jednego z polskich polityków zaangażowanego w przygotowanie wizyty. Dyplomaci apelują, by na razie nie podgrzewać emocji. – Nie zawyżajmy oczekiwań, żeby potem nie było rozczarowania – ostrzegają. Ale nie brak spekulacji. Niektórzy uważają, że Miedwiediew przekaże polskiemu gościowi listę białoruską lub inne dotychczas nieujawnione dokumenty. Jeszcze przed spotkaniem premierów Polski i Rosji w Katyniu szef Federalnej Agencji Archiwalnej Rosji (Rosarchiw) Andriej Artizow ujawnił, że w Rosji znaleziono nowe dokumenty w sprawie zbrodni. Inni nie wykluczają, że może zapaść decyzja o odtajnieniu akt umorzonego w 2004 r. śledztwa katyńskiego.

Bronisław Komorowski także zamierza wykonać gest wobec Rosjan. – 8 maja podczas specjalnej ceremonii w polskiej ambasadzie marszałek chce podziękować za pomoc po katastrofie prezydenckiego tupolewa i wręczyć odznaczenia m.in. osobom, które były zaangażowane w akcję ratunkową – mówią nasi rozmówcy z kręgów dyplomatycznych. Podczas tego samego przyjęcia zostaną odznaczeni także ci, których nie zdążył udekorować Lech Kaczyński – przedstawiciele badającego totalitarne zbrodnie stowarzyszenia Memoriał i inne osoby zaangażowane w ujawnianie prawdy o Katyniu.

Rosyjskie media obszernie relacjonowały w czwartek upublicznienie w Internecie kluczowych dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej, a także reakcje, jakie decyzja ta wywołała wśród Rosjan. “Już pierwszego dnia dokumenty obejrzało ponad 2 mln Rosjan, praktycznie paraliżując pracę serwera” – pisała “Gazieta”. “Polaków rozstrzelano z rozkazu Stalina” – donosiła “Komsomolskaja Prawda”. “Rosja odtajniła pierwsze dokumenty o bestialstwie w Katyniu. Będzie ciąg dalszy?” – pytał “Moskowskij Komsomolec”. Jeszcze kilka miesięcy temu takie tytuły w masowych rosyjskich mediach było nie do wyobrażenia.

Działania Moskwy w sprawie Katynia wpisują się w szerszą tendencję, rosyjskie władze sygnalizują gotowość do rozliczenia ze Stalinem – ocenia prasa. M. in. dlatego ostatecznie zapadła decyzja, że w Dniu Zwycięstwa na ulicach Moskwy nie pojawią się plakaty z wizerunkiem wodza. “Stalin już nie jest aktualny” – pisze dziennik “Wiedomosti”. “Jego obecność stałaby w sprzeczności z tym, co władze mówią o stalinowskich zbrodniach” – ocenia gazeta. – Obserwujemy zmianę w masowej świadomości – ocenia w rozmowie z “Rz” socjolog Emil Pain. – Błędne jest przekonanie, że nasze społeczeństwo jest prosowieckie. Ale jest ono bardzo podatne na manipulacje. Dlatego taka zmiana następuje jako reakcja na sygnały z góry. Nasze elity nie są jednolite pod względem podejścia do historii, ale Dmitrij Miedwiediew pokazuje, że jest gotowy do rozliczenia ze Stalinem – ocenia.

I dodaje: – Oba Katynie, i ten sprzed 70 lat, i tragedia z 10 kwietnia, wywołały szok i stały się katalizatorem zmian w społeczeństwie. Jeszcze miesiąc temu ogromna część naszego społeczeństwa nie miała pojęcia o tej zbrodni.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

[mail=j.prus@rp.pl]j.prus@rp.pl[/mail][/i]