Reklama

Bardzo ostrożni chińscy szpiedzy

Berlin jest łagodny dla chińskiego wywiadu, ale nie będzie tolerować szpiegowania Falun Gong

Publikacja: 29.06.2010 03:09

Chiński naukowiec mieszkający od lat w Niemczech słał przez ostatnie miesiące dziesiątki e-maili do Chin z informacjami o działalności ruchu religijnego Falun Gong. Jest obecnie podejrzany o prowadzenie działalności szpiegowskiej w Niemczech. Zakazana w Chinach od 11 lat i tępiona tam z ogromną brutalnością wiara ma w Niemczech niemało zwolenników.

Co ciekawe, naukowca zwerbował osobiście w Berlinie niejaki Xiaohua Z., chiński urzędnik w randze wiceministra, który kieruje w Pekinie specjalną komórką wywiadu powołaną do zwalczania Falun Gong. Na Xiaohua Z. czeka w Niemczech nakaz aresztowania. Cała sprawa jest nietypowa, bo chiński wywiad działa w Niemczech ostrożnie i stara się unikać wpadek.

Nie ma ich zresztą dużo, co wywołuje zdumienie niemieckiego przemysłu, którym Chińczycy interesują się niezwykle intensywnie. Tak jak i niemieckimi agendami rządowymi, czego najlepszym dowodem potężny atak elektroniczny dokonany trzy lata temu na Urząd Kanclerski. Specjalistom udało się wtedy zapobiec transferowi 160 gigabajtów danych. Było to tuż przed wizytą w Chinach kanclerz Angeli Merkel, która nie wspomniała o tym w Pekinie ani słowem.

– Dla niemieckiego rządu liczą się przede wszystkim gospodarcze relacje z Chinami i nikt nie ma zamiaru narażać ich na szwank – twierdzi Hanns-Günther Hilpert, ekspert fundacji Nauka i Polityka. Do rytuału wizyt przywódców Niemiec w Chinach należą wprawdzie spotkania z dysydentami, ale do tego już się Chińczycy przyzwyczaili. Zerwali na kilka miesięcy kontakty z Berlinem po przyjęciu przed trzema laty Dalajlamy przez kanclerz Angelę Merkel, grożąc przy tym, że to Francja, a nie Niemcy, stanie się “kluczowym partnerem” Pekinu w Europie.

Nie brak opinii, że jest to jedna z przyczyn względnie łagodnego traktowania przez Berlin działalności chińskiego wywiadu. – Cierpi na tym niemiecki przemysł, który jest niezwykle narażony na wykradanie technologii i know-how – tłumaczy Hilpert. Do rzadkości należą takie przypadki jak aresztowanie członka chińskiej delegacji zwiedzającej jedną z firm niemieckich. Filmował ukrytą kamerą proces produkcji i został skazany na grzywnę i 18 miesięcy więzienia w zawieszeniu.

Reklama
Reklama

“Trudno ustalić powiązania z państwowym wywiadem w podobnych sprawach” – czytamy w najnowszym raporcie niemieckiego kontrwywiadu. Podejrzewa on, że chiński wywiad prowadzi energiczny werbunek w środowisku 80 tys. Chińczyków mieszkających w Niemczech, apelując do ich uczuć patriotycznych.

Tajemnicą poliszynela jest, że chińska ambasada i konsulaty są świetnie działającymi centralami wywiadowczymi. Ale kierujący siatką szpiegowską chiński dyplomata nie został wydalony, lecz opuścił Niemcy w wyniku licznych interwencji dyplomatycznych.

[i]Piotr Jendroszczyk z Berlina[/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama