[b]Czy nowa koncepcja strategiczna NATO zabezpiecza interesy Polski? [/b]
Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich: Odzwierciedla to, na czym nam zależało. Także w przyszłości Polska będzie członkiem takiego NATO, do jakiego zawsze chciała należeć. W doktrynie znajdą się sformułowania, do których będzie się można odwołać w przyszłości, gdy będzie o coś bardzo konkretnego chodziło. A w praktyce będą podejmowane decyzje, które dadzą nam większe poczucie bezpieczeństwa.
[b]Czyli będzie równowaga między nowymi wyzwaniami, takimi jak walka z terroryzmem czy cyberatakami a zdolnością do obrony własnego terytorium przed atakiem konwencjonalnym? Jeśli za siedem lat w Rosji dojedzie do władzy skrajny nacjonalista, który będzie chciał siłą bronić praw rosyjskiej mniejszości w Estonii, to sojusz będzie na to gotowy?[/b]
Tak, bo najważniejszym zapisem nowej koncepcji strategicznej będzie potwierdzenie, że kolektywna obrona stanowi najważniejsze zadanie NATO. Sojusze obronne istnieją po to, by kraje w nich uczestniczące mogły być bronione na wypadek agresji, i to exspressis verbis będzie zapisane w nowej koncepcji strategicznej. Oprócz tego będą jeszcze zapisane dwa istotne zadania NATO.
Zarządzanie kryzysowe, czyli udział sojuszu w przeciwdziałaniu skutkom konfliktów poza terytorium NATO. Chodzi o misje stabilizacyjne, takie jak w Kosowie i Afganistanie. Trzecim zadaniem jest utrwalenie bezpieczeństwa kooperatywnego, czyli współpraca z innymi organizacjami zajmującymi się bezpieczeństwem, takimi jak Unia Europejska czy ONZ. To bardzo ważny zapis, z którego jasno wynika, że NATO chce współpracować dla wspólnego bezpieczeństwa, ale nie wyobraża sobie, aby nad jego działaniami jakakolwiek inna organizacja sprawowała nadzór.