Według naukowców  z Instytutu Badań nad Współczesnym Rasizmem i Antysemityzmem  w Tel Awiwie (The Stephen Roth Institute for the Study of Contemporary Antisemitism and Racism), liczba aktów przemocy wobec Żydów spadła w 2010 roku o 46 procent. Przewodniczący Europejskiego Kongresu Żydów Mosze Kantor apeluje jednak, by nie przywiązywać wagi do liczb wyrwanych z kontekstu.

Według Kantora, na bardzo wysoki poziom antysemityzmu w roku 2009 wpłynęła operacja "Płynny ołów", skierowana przeciwko siłom Hamasu w Strefie Gazy. Stąd niższy poziom w roku ubiegłym nie wskazuje na spadek antysemityzmu, który pozostaje na bardzo wysokim poziomie od 30 lat, a rok 2010 był trzecim co do liczby aktów antysemityzmu od 1990 roku.

- Antysemityzm w całej Europie  nie zmniejszył się w zauważalny sposób - stwierdził Kantor. - Wręcz przeciwnie, redukcja jest niemal niezauważalna.

Najwięcej aktów przemocy wobec Żydów, bo ok. 60 proc.,  miało miejsce w Anglii, Francji i Kanadzie. Wzrost liczby takich zachowań zanotowano w Ameryce Łacińskiej, szczególnie w Chile, gdzie dewastowane są budynki organizacji żydowskich