Reklama

Kto zmienił zapisy paktu fiskalnego

Rada UE nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, kiedy i dlaczego zmieniono brzmienie dokumentu
Opracowaniem traktatu zajmowali się eksperci Rady Europejskiej, kierowanej przez Hermana Van Rompuya

Opracowaniem traktatu zajmowali się eksperci Rady Europejskiej, kierowanej przez Hermana Van Rompuya

Foto: AFP, Georges Gobet Georges Gobet

Nagłośniona przez posłów PiS sprawa różnych wersji traktatu fiskalnego dotyczy nie tylko tłumaczenia z angielskiego na polski. Jeszcze wczoraj na stronie internetowej Rady UE znajdowały się dwie różne wersje dokumentu w języku angielskim.

Jedna – podobnie jak polska wersja, którą rząd przesłał do Sejmu – zawierała w art. 14 odniesienie do ustępów 3 i 5, które w ostateczny sposób potwierdzają, że Polska będzie zapraszana na niektóre szczyty strefy euro. Druga w art. 14 zawiera odniesienie tylko do ustępu 3, co – według PiS – może nasz wstęp na szczyty ograniczyć.

Jak dowiedziała się „Rz", w Radzie ostateczna wersja to ta, która została przesłana do Sejmu. Ostateczna na razie, bo jak z każdym traktatem ostateczne jest to, co będzie położone do podpisu umawiającym się stronom, czyli 1 marca na szczycie UE. Teoretycznie dokument może jeszcze ulec zmianie.

Służby prasowe Rady UE nie były w stanie wyjaśnić, dlaczego na ich stronie znajdują się dwie wersje, kiedy i dlaczego została wprowadzona zmiana.

Nieoficjalnie się mówi, że to może być efekt znanego wśród dyplomatów bałaganu . Traktatem fiskalnym zajmował się bowiem Sekretariat Generalny Rady, następnie gabinet Hermana van Rompuya, a wreszcie tzw. grupa robocza euro.

Z naszych informacji wynika, że po szczycie UE 31 stycznia, który traktat przyjął, żadne negocjacje na poziomie dyplomatycznym czy politycznym już się nie odbywały. – Jak zawsze w takich sytuacjach trwają prace stałej grupy prawników-lingwistów, która dokładnie sprawdza zapisy traktatu i jego przekłady na różne języki – mówi „Rz" Nicolas Kerleroux, szef działu prasowego Rady. Jednak te osoby nie mają prawa zmieniać materii tekstu, mogą natomiast wskazywać na nieścisłości. Tak mogło się zdarzyć w tym wypadku.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama