Minister spraw zagranicznych William Hague ogłosi, że wysokość wypłaconych odszkodowań wyniesie w sumie 14 milionów funtów. Komentatorzy spodziewają się też, że szef brytyjskiego MSZ wyrazi szczery żal z powodu brutalnego traktowania Kenijczyków podczas powstania.
Szacuje się, że odszkodowanie otrzyma około 5 tysięcy osób.
Ofiary już od lat walczą z rządem Wielkiej Brytanii o odszkodowanie. Początkowo rząd twierdził, że wszystkie zobowiązania zostały uregulowane w 1963 roku, gdy Kenia odzyskała niepodległość.
Jednak w 2011 roku Sąd Najwyższy stwierdził, że troje Kenijczyków - Paulo Muoka Nzili, Wambuga Wa Nyingi i Jane Muthoni Mara, mają prawo ubiegać się o odszkodowanie. Ich prawnicy dowiedli, że Nzili został podczas powstania wykastrowany, Nyingi ciężko pobity, a Jane Muthoni Mara padła ofiarą przestępstw seksualnych.
Brytyjskie MSZ próbowało argumentować, że od wydarzeń upłynęło już tyle czasu, iż problemem jest dotarcie do świadków i dokumentów. Sąd odrzucił te zastrzeżenia twierdząc, że adwokaci ofiar przygotowali wiarygodne dowody.
Powstanie Mau Mau wybuchło w Kenii w roku 1952, trwało do 1955. Kenijczycy zbuntowali się przeciwko kolonialnej administracji Wielkiej Brytanii. Zbrojne ugrupowanie Mau Mau rozpoczęło brutalną akcję przeciwko brytyjskim osadnikom. Ostatecznie zostało stłumione.
Kenijska Komisja Praw Człowieka twierdzi, że podczas powstania około 90 tysięcy Kenijczyków, głównie z plemienia Kikuju, zostało straconych, torturowanych lub okaleczonych, a 160 tysięcy przetrzymywano w tragicznych warunkach.
Kenia: Biały terror