Obecny sekretarz kremlowskiej Rady Bezpieczeństwa uważa, że wpływ „nastrojonych nacjonalistycznie" Finów zaczyna być odczuwalny w rosyjskiej Republice Karelii, graniczącej z Finlandią.
„Na tle wzrostu antyrosyjskiej retoryki ze strony krajów Zachodu odnotowywana jest aktywizacja nacjonalistycznych i rewanżystowskich społeczno-politycznych organizacji Finlandii. Wzrasta ich wpływ na ludność Karelii poprzez cały szereg organizacji pozarządowych" – powiedział generał na spotkaniu z miejscowymi urzędnikami w Pietrozawodsku, stolicy rosyjskiej Karelii.
Nie poinformował jednak, czy jakieś organizacje zostały już zdelegalizowane lub czy aresztowano kogoś z „rewanżystów".
Finlandia jest państwem neutralnym, nie należy do NATO.
Karelia zaś to republika autonomiczna w składzie Rosji granicząca z Finlandią, część jej terenu to fińskie terytorium oderwane przez Moskwę po „wojnie zimowej" (listopad 1939 – marzec 1940). Powodem do zaatakowania Finlandii było zagrożenie, jakie odczuwał podobno Związek Radziecki z powodu granicy przebiegającej zbyt blisko Petersburga (ówczesnego Leningradu).