Jeffrey Epstein, miliarder, któremu groziły federalne zarzuty o przestępstwa seksualne, handel ludźmi i stręczycielstwo, popełnił samobójstwo w celi na dolnym Manhattanie w Nowym Jorku. Śledztwo ws jego śmierci wszczęły Departament Sprawiedliwości oraz FBI.
Na profilu prezydenta Trumpa na Twitterze pojawił się wpis, w którym jeden z użytkowników przypominał, że czołowi Demokraci, w tym Bill Clinton pojawiali się na "wyspie pedofilii" Epsteina.
W kolejnym wpisie Trump podał dalej teorię spiskową, którą opublikował komik Terrence K. Williams. Tu również ze sprawą łączy się rodzinę Clintonów.
"Epstein miał informacje na temat Bill Clintona i teraz nie żyje" - napisał Williams.
Rzecznik byłego prezydenta wydał oświadczenie, w którym przekazał, ze Bill Clinton nie wiedział nic o przestępstwach dokonanych przez Epsteina. Z finansistą miał nie rozmawiać od ponad 10 lat.
Jak wskazują dokumenty, również Trump podróżował samolotem Epsteina. Obecny prezydent leciał w 1997 roku z Palm Beach do Newark.
Trump wielokrotnie publikował na Twitterze teorie spiskowe, które atakowały jego politycznych przeciwników, m.in. Hillary Clinton, Teda Cruza i Baracka Obamę.
Prezydent publicznie komentował doniesienia, że Obama nie jest obywatelem Stanów Zjednoczonych, w 2016 roku oskarżył ojca Teda Cruza o udział w zamachu na Johna F. Kennedy'ego. Podczas tej samej kampanii twierdził, że Clinton jest poważnie chora.