Z depresją zmaga się niemal 280 mln ludzi na świecie. Szukając metod jej przeciwdziałania, naukowcy zwrócili uwagę na codzienne nawyki. Badania sugerują, że pewne znaczenie może na wystąpienie obniżonego nastroju ma sposób odżywiania. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Journal of Affective Disorders”.

Nieregularne jedzenie zaburza wewnętrzne procesy. Wpływa także na umysł

Zdaniem ekspertów zajmujących się behawioryzmem, stałe pory spożywania posiłków mają większy wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, niż nam się wydaje. Pomagają bowiem regulować nasz rytm dobowy. Nieregularne jedzenie może z kolei zaburzać wiele wewnętrznych procesów. Wpływa m.in. na prawidłowe wzorce snu czy produkcję hormonów, a tym samym na naszą reakcję na stres czy osłabienie odporności emocjonalnej.

Ma to również wpływ na stan naszego umysłu. Żołądek i mózg nieustannie przesyłają sobie sygnały, dzieląc się informacjami o głodzie, sytości i stresie. Nieregularne posiłki mogą zatem negatywnie wpływać na tę sieć komunikacyjną i osłabiać barierę jelitową. Kiedy ściana jelita jest osłabiona, może to sprzyjać powstawaniu w organizmie stanów zapalnych o niskim nasileniu. Taka sytuacja jest często obserwowana u pacjentów z depresją.

Czytaj więcej

Oto napoje, które nawadniają lepiej niż woda. Naukowcy podali listę

Zbadano wpływ diety i odżywiania na stan psychiczny człowieka

Nowe badania zostały przeprowadzone przez naukowców z Kliniki Stresu w Szpitalu St. Mary’s Uniwersytetu Katolickiego w Seulu w Korei Południowej. Przeanalizowano dokumentację medyczną z ogromnej krajowej bazy danych obejmującej ponad 21 tys. osób dorosłych. Ich celem było sformułowanie wytycznych, które mogą pomóc w radzeniu sobie z zaburzeniami nastroju lub zapobieganiu im poprzez codzienne wybory dotyczące stylu życia.

Uczestnicy szczegółowo opisywali, co jedli w ciągu ostatnich 24 godzin. Ankieterzy pytali również, ile razy w tygodniu badani zazwyczaj jedli śniadanie, obiad i kolację. Za nieregularny wzorzec posiłków uznawano sytuację, w której dana osoba spożywała główny posiłek rzadziej niż pięć razy w tygodniu. Różnorodność diety określono na podstawie spożycia produktów z sześciu kluczowych grup: produktów zbożowych, warzyw, owoców, mięsa, roślin strączkowych i orzechów oraz produktów mlecznych.

Zdrowie psychiczne oceniano natomiast za pomocą standardowego narzędzia klinicznego składającego się z dziewięciu pytań dotyczących objawów depresji. Badani zgłaszali w kwestionariuszu, jak często w ciągu ostatnich dwóch tygodni doświadczali braku energii, uczucia beznadziejności lub zmian we wzorcach snu. Wyższy wynik oznaczał większe nasilenie zaburzeń nastroju.

Badacze uwzględnili również szeroki wachlarz czynników zewnętrznych. Pod uwagę wzięto wiek, płeć, dochód, wykształcenie i stan cywilny, a także nawyki związane z paleniem tytoniu, spożywaniem alkoholu, poziomem ćwiczeń oraz schorzeniami, takimi jak otyłość czy nadciśnienie tętnicze.

Czytaj więcej

Przejście do szkoły średniej to przełom. Sprawdzono, jak wpływa na psychikę młodzieży

Dla samopoczucia człowieka kluczowy jest główny posiłek 

Wyniki wykazały wyraźną zależność łączącą nawyki żywieniowe z samopoczuciem. Osoby o najbardziej nieregularnym harmonogramie posiłków miały 1,55 razy większe ryzyko wystąpienia objawów depresji w porównaniu z osobami, które jadły o stałych porach. Ryzyko rosło proporcjonalnie: im bardziej chaotyczne było podejście do posiłków, tym większa była szansa na doświadczenie obniżonego nastroju.

Objawy i stopnie nasilenia depresji

Objawy i stopnie nasilenia depresji

Foto: PAP

Badacze odkryli także, że zróżnicowana dieta łagodziła skutki nieregularnego jedzenia. Osoby, których dieta była słabo zróżnicowana, były najbardziej wrażliwe na negatywne skutki nieregularnego harmonogramu posiłków. Zróżnicowana dieta może chronić mózg poprzez zapewnienie stałego dopływu witamin i składników odżywczych o działaniu przeciwzapalnym. Zapewnia także utrzymanie zdrowej mikroflory jelitowej, co pomaga stabilizować neuroprzekaźniki w mózgu.

Śniadanie też ma znaczenie. Ciekawe spostrzeżenia naukowców

Z badań wynika, że pomijanie śniadań jeszcze bardziej zwiększało prawdopodobieństwo wystąpienia depresji u osób o nieregularnym ogólnym harmonogramie posiłków. Ominięcie porannego posiłku opóźnia start metabolizmu trawiennego i może powodować gwałtowne skoki poziomu cukru we krwi w ciągu dnia. To z kolei może zaburzać poranną aktywność hormonalną, na której mózg opiera się przy regulacji emocji i procesów poznawczych.

Najgorsze wyniki zaobserwowano u osób, które jednocześnie opuszczały śniadania i miały bardzo mało urozmaiconą dietę, ale pomijanie śniadań wpływało negatywnie również na osoby o wysokiej różnorodności diety.

Co ciekawe, u mężczyzn, osób palących oraz u tych, którzy rutynowo jedli po godzinie 21, korelacja między nieregularnymi posiłkami a depresją była silniejsza.

Czytaj więcej

Zapomnij o 150 minutach ćwiczeń tygodniowo. Twoje serce potrzebuje znacznie więcej

Autorzy badania podkreślają jednak, że zaobserwowana zasada może mieć również odwrotne działanie. Osoby zmagające się z depresją często doświadczają bowiem utraty apetytu i poważnego spadku motywacji. Brak energii może uniemożliwiać gotowanie, zmuszając do opuszczania posiłków lub ograniczania się do kilku łatwych do zjedzenia produktów. Dałoby to takie same wzorce, jakie zaobserwowano w wynikach ankiety. Badania wymagają zatem kontynuacji, która da odpowiedź, czy nieregularne jedzenie rzeczywiście poprzedza pogorszenie zdrowia psychicznego.

Naukowcy dodają jednocześnie, że ustalenie stałej, codziennej rutyny spożywania posiłków może być jednym z łatwiej dostępnych sposobów wspierania zdrowia emocjonalnego, a w połączeniu z urozmaiconą dietą może stanowić ochronę przed obniżonym nastrojem.