Restauracja została pozwana przez jedną z klientek, Emile Wickham, który złożył przeciwko niej skargę w Trybunale Praw Człowieka w Ontario.

W 2014 roku Wickham świętował urodziny w restauracji. Kiedy wraz z trojgiem czarnoskórych przyjaciół usiadła przy stoliku w restauracji kelner poinformował ich, że "polityka" lokalu wymaga od nich zapłacenia z góry za zamówienie.

Wickham i jego przyjaciele zapłacili z góry, ale potem zaczęli pytać innych gości (byli jedynymi czarnoskórymi w lokalu) czy również kazano im uregulować rachunek przed zrealizowaniem zamówienia. Okazało się, że nikt inny nie płacił z góry za posiłek.

Kiedy mężczyzna poskarżył się kelnerowi ten zaoferował mu zwrot pieniędzy. Wickham przyjął pieniądze i wraz z przyjaciółmi wyszedł z restauracji. Wkrótce później założył przeciwko niej sprawę w Trybunale.

W odpowiedzi na skargę restauracja oświadczyła, że wprowadziła politykę nakazującą gościom, którzy nie są jej stałymi bywalcami, płacenie z góry za posiłki. Sędzia stwierdziła jednak, że nie ma dowodów na potwierdzenie, że taka polityka była prowadzona wobec innych klientów.

W orzeczeniu sędzia napisała, że Wickham został potraktowany jako "potencjalny złodziei" tylko ze względu na jego rasę.

"Sama jego obecność, jako czarnoskórego w restauracji, została uznana za wystarczający dowód na jego gotowość popełnienia czynu zabronionego" - oceniła sędzia.