Kristin Oudmayer z oddziału UNICEF w Norwegii powiedziała, że ??liczba młodych osób robiących sobie i udostępniających nagie zdjęcia "nie jest dla niej zaskakująca", ponieważ wydaje się, że "stała się to częścią kultury młodzieżowej".

- Niemniej jednak istnieje powód do niepokoju: doświadczanie rozpowszechniania i nadużywania takich zdjęć wbrew ich wiedzy i życzeniu jest poważnym naruszeniem prawa jako takiego, a także naruszeniem prawa dzieci i młodzieży do prywatności - zastrzegła.

Jedna trzecia badanych stwierdziła, że w przypadku, jeśli ich nagie zdjęcie zostanie rozpowszechnione dalej, niż sami to zamierzali, będą obwiniać o to samych siebie. Ana Brodtkorb, która w Telenorze zajmuje się polityką odpowiedzialności społecznej, oceniła jako zaskakujący fakt, iż takich osób było więcej, niż takich, które czułyby winne z powodu tego, że czyjeś zdjęcia rozpowszechniali. 

Około 35 procent tych, którzy wykonali nagie zdjęcia, przechowywali je w telefonie czy komputerze lub udostępnili je, żałuje, że to zrobili. Za to 63 procent powiedziało, że nie zrobią tego więcej w przyszłości.

93 procent respondentów stwierdziło, że miało świadomość, iż dzielenie się nagimi zdjęciami innych jest nielegalne.

- Młodzi ludzie są oczywiście świadomi, że to, co robią, może być nielegalne i ryzykowne, ale nadal odbywa się to w szerokim zakresie - skomentowała Oudmayer. - Oznacza to, że musimy współpracować z młodymi ludźmi, a być może także z ich rodzicami - zapowiedziała.