W e-mailu przesłanym do klientów Booking.com zapewnia, że priorytetowo traktuje bezpieczeństwo i ochronę danych swoich klientów. „W związku z tym chcielibyśmy poinformować, że nieupoważnione osoby trzecie mogły uzyskać dostęp do niektórych informacji związanych z wymienioną poniżej Państwa przeszłą lub nadchodzącą rezerwacją (lub rezerwacjami)” – informuje firma.

Wyciek danych z platformy Booking.com

Jak tłumaczą pracownicy Booking.com, niedawno odnotowali oni podejrzaną aktywność dotyczącą wielu rezerwacji. „Opierając się na dotychczasowych wynikach naszego dochodzenia, uzyskane informacje mogły obejmować szczegóły rezerwacji, imię (lub imiona), adresy e-mail i numery telefonów powiązane z rezerwacją oraz wszelkie inne dane, które mogli Państwo udostępnić obiektowi. Chcielibyśmy potwierdzić, że z systemów Booking.com nie uzyskano dostępu do Państwa informacji finansowych” – czytamy w e-mailu.

Czytaj więcej

Wyciekły dane klientów polskich sklepów. Prawie 130 tys. osób zagrożonych

Firma przypomina też, że nigdy nie prosi o podawanie danych karty kredytowej w wiadomościach e-mail, telefonicznie, przez SMS lub WhatsApp. Nie prosi też o wykonanie przelewu bankowego niezgodnego z zasadami płatności zawartymi w potwierdzeniu rezerwacji.

„Jeśli otrzymają Państwo wiadomość e-mail, która wygląda, jakby została wysłana przez obiekt lub Booking.com, prosimy o zachowanie czujności przed kliknięciem jakichkolwiek linków. Zalecamy zainstalowanie na swoich urządzeniach protokołów bezpieczeństwa (takich jak program antywirusowy), aby chronić się przed próbami wyłudzenia danych” – podpowiada Booking.com.

Cyberprzestępcy atakują klientów Booking.com

Jeden z użytkowników portalu Reddit opisywał, że za pośrednictwem WhatsApp otrzymał wiadomość phishingową, która zawierała „dane dotyczące rezerwacji i dane osobowe”. Sugeruje to, że hakerzy wykorzystują skradzione informacje do kierowania reklam do klientów Booking.com.

Rzecznik odmówił odpowiedzi na konkretne pytania TechCrunch, w tym liczbę klientów, których dotknął ten incydent.

Rzecznik Booking.com Courtney Camp powiedział portalowi TechCrunch, że firma „zauważyła pewne podejrzane działania z udziałem nieuprawnionych stron trzecich, które mogą uzyskać dostęp do niektórych informacji o rezerwacji naszych gości. Po odkryciu aktywności podjęliśmy działania w celu powstrzymania problemu”.

Rzecznik odmówił odpowiedzi na konkretne pytania TechCrunch, w tym liczbę klientów, których dotknął ten incydent.