– Czy tysiąc lat to za mało? Tyle czekamy na nowe mieszkanie, jakie władcom przystoi – pytał wczoraj na poznańskim dworcu Mieszko I.

Chwilę później wraz z żoną Dąbrówką, synem Bolesławem Chrobrym oraz orszakiem wsiadł do pociągu do Warszawy. Celem wyprawy było Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.

Pierwsi władcy Polski zostawili tam petycję, która ma przekonać decydentów do przekazania unijnych pieniędzy na interaktywne centrum historii na Ostrowie Tumskim.

– To unikat na skalę kraju. Dzięki nowoczesnemu sprzętowi multimedialnemu zamierzamy prowadzić projekcje holograficzne i filmowe, które pozwolą turystom lepiej poznać znaczenie Ostrowa Tumskiego dla historii Polski – wyjaśnia Lech Łangowski, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta UM w Poznaniu. To właśnie na poznańskim Ostrowie znajdowała się siedziba Mieszka I. Niewykluczone też, że tam pierwszy władca Polski przyjął chrzest.

Budowa centrum ma kosztować 98 milionów złotych. Projekt znalazł się na liście programu operacyjnego „Innowacyjna gospodarka” ułożonej za czasów poprzedniej minister rozwoju regionalnego Grażyny Gęsickiej. Wypadł po weryfikacji, którą przeprowadziła jej następczyni Elżbieta Bieńkowska. Powód: projekt nie ma znaczenia ponadregionalnego. Poznań nie może się z tym pogodzić. To – jak twierdzą autorzy petycji – wyraz marginalizacji stolicy Wielkopolski.

Tymczasem nie tylko Poznań walczy o dofinansowanie swoich inwestycji. Na zmianach wprowadzonych przez nową minister sporo straciło Podkarpacie. Z listy wypadł między innymi projekt budowy zbiornika wodnego Kąty-Myscowa. – Na rzecz naszych przedsięwzięć staramy się lobbować między innymi za pośrednictwem posłów – wyjaśnia Aleksandra Gorzelak-Nieduży, rzecznik prasowy marszałka województwa podkarpackiego.

Także Kielce od pewnego czasu aktywnie walczą o szlak archeo-geologiczny. – Na miejskich stronach zamieściliśmy formularz, który mieszkańcy mogą wypełnić i wysłać do ministerstwa – wyjaśnia Anna Ciulęba, rzecznik prezydenta Kielc.

Projekt wart 59 milionów złotych trafił jedynie na listę rezerwową.

– To, że dany projekt, jak w przypadku Poznania, nie uzyskał rekomendacji, nie przekreśla jego szans na dofinansowanie. Ostateczne decyzje zapadną pod koniec lipca – odpowiada Piotr Popa z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ