Kochały ją tłumy, dodawała odwagi, nie zwolniła tempa do końca życia – powiedział metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas odbywających się w poniedziałek w Warszawie uroczystości pogrzebowych Wandy Traczyk-Stawskiej, bohaterki Powstania Warszawskiego.
– Osobiście panią Wandę spotkałem tylko raz, podczas ubiegłorocznych obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, na tak dla niej ważnym Cmentarzu Powstańców Warszawskich, gdzie miała wtedy swoje płomienne – mimo słabego już głosu – przemówienie. W tym roku już jej nie było, przemawiała równie płomiennie, ale z nagrania – powiedział w homilii mszy pogrzebowej, która odbywa się w warszawskim kościele św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu abp Adrian Galbas.
Działalność społeczna Wandy Traczyk-Stawskiej
Jak podkreślił, „tę wspaniałą kobietę: żołnierza Powstania Warszawskiego (...), sanitariuszkę, strzelca i łączniczkę, jeńca niemieckiego obozu, a potem psychologa, opiekuna ludzi zgnębionych, zwłaszcza ludzi z niepełnosprawnościami, opiekuna zmarłych, zwłaszcza na cmentarzu na Woli, aktywistkę, autorytet moralny – tę osobę kochała nie tylko najbliższa rodzina. Kochała ją Warszawa i Polska, kochały ją tłumy – dodawała odwagi, nie zwalniała tempa do końca życia”. Abp Galbas podkreślił, że zmarła nigdy nie zdradziła swoich ideałów.
Czytaj więcej
Walka żołnierki Powstania Warszawskiego nie skończyła się na bohaterskim zrywie w 1944 r. Wanda Traczyk-Stawska wciąż walczyła o lepszą Polskę, nar...
Kim była Wanda Traczyk-Stawska? Życiorys i walka w konspiracji
Wanda Traczyk (drugi człon nazwiska przybrała po ślubie z Wacławem Tadeuszem Stawskim) urodziła się 7 kwietnia 1927 r. w Warszawie. W 1942 r. włączyła się w działania Szarych Szeregów – malowała na murach i skrzynkach pocztowych symbole Polski Walczącej. Kolportowała też podziemne ulotki – czasami ukrywając je pod „gadzinowym” „Nowym Kurierem Warszawskim”. Do jej konspiracyjnych zadań należało również doręczanie wydanych w imieniu Polskiego Państwa Podziemnego wyroków śmierci – szmalcownikom i konfidentom. Ryzyko było olbrzymie, bo musiała je wręczyć bezpośrednio adresatowi. Nigdy jednak w trakcie takich akcji nie została zatrzymana. Wspominała, że Niemców zapewne w błąd wprowadzał jej wygląd: dziecięcy uśmiech i warkocze.
Udział w Powstaniu Warszawskim i pobyt w niemieckiej niewoli
W powstaniu została łączniczką i strzelcem. Walczyła w Śródmieściu (m.in. w rejonie Marszałkowskiej, Brackiej i Chmielnej) oraz na Powiślu. Brała również w ciężkich walkach o kościół Świętego Krzyża i komendę policji. W połowie września została ranna, ale aż do kapitulacji brała udział w walkach. Ostatnie miesiące wojny spędziła w niemieckiej niewoli – początkowo w Stalagu Lamsdorf (dzisiaj Łambinowice), a potem m.in. w Zeithain (w Saksonii), a następnie Oberlangen. Tam doczekała wolności. W 1947 r. zdecydowała się wrócić do Polski, studiowała psychologię na Uniwersytecie Warszawskim i dostała pracę w szkole dla upośledzonych umysłowo. To tam poznała swojego przyszłego męża, który był jednym z nauczycieli w tej placówce. Córka i syn Wandy Traczyk-Stawskiej zostali muzykami, oboje jeszcze w czasach PRL-u wyemigrowali.
Czytaj więcej
Była odważna całe życie. Do końca. Nie tylko w Powstaniu Warszawskim, ale także kiedy w wieku 96 lat, gdy wbrew narastającym w całej Europie nastro...
Praca w szkolnictwie specjalnym
Ona sama zaangażowała się w ratowanie pamięci o poległych powstańcach, szczególnie tych pochowanych w zbiorowej mogile na wolskim cmentarzu. Od października 1948 do 1972 r. pracowała w Szkole Specjalnej nr 6 na Pradze-Północ, przez wiele lat pracowała też jako nauczycielka w Szkole Podstawowej Specjalnej nr 3 przy ul. Ząbkowskiej. Była współinicjatorką ustanowienia przez Sejm w 2015 r. Dnia Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy przypadającego na 2 października oraz inicjatorką budowy Izby Pamięci w parku Powstańców Warszawy.
Wsparcie opozycji w PRL oraz obrona praw obywatelskich
Na początku stanu wojennego wspierała działaczy Solidarności. W jej domu ukrywał się Zbigniew Janas, bywali u niej też Helena Łuczywo i Henryk Wujec.
Głośno zrobiło się o niej w maju 2018 r., gdy w kuluarach Sejmu protest urządzili rodzice niepełnosprawnych (także tych już dorosłych) dzieci. Wanda Traczyk-Stawska chciała się z nimi spotkać, ale Kancelaria Sejmu odmówiła jej wydania przepustki. W 2020 r. wsparła protest kobiet przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który oznaczał de facto zaostrzenie przepisów aborcyjnych.
Czytaj więcej
Niestety, zasługi powstańców na niwie ratowania przed zagładą i rabunkiem dóbr polskiej kultury wciąż pozostają niedoszacowane.
Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej. Uroczystości na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim
Wanda Traczyk-Stawska zmarła 18 sierpnia w wieku 99 lat. Około godziny 15.30 uroczystości przeniosą się na Cmentarz Ewangelicko-Augsburski przy ulicy Młynarskiej, gdzie zaplanowano pogrzeb. O godzinie 19 przed pomnikiem Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich mieszkańcy stolicy i przyjaciele pani Wandy spotkają się, by wspólnie oddać jej hołd.