Uroczystości związane z 85. rocznicą pogromu na ludności żydowskiej Jedwabnego odbędą się 10 lipca w piątek. Najwyższym przedstawicielem państwa będzie Marszałek Sejmu. Włodzimierz Czarzasty zaznaczył w wypowiedzi dla „Rzeczpospolitej”, że zawsze jest obecny na tych uroczystościach. Prezydenta RP Karola Nawrockiego będzie reprezentował minister Wojciech Kolarski. Na razie nie ma informacji, czy będzie ktoś obecny z rządu. Wciąż czekamy na odpowiedź w tej sprawie od rzecznika prasowego Adama Szłapki. Do Jedwabnego przyjadą przedstawiciele organizacji międzynarodowych oraz korpus dyplomatyczny.
W uroczystościach upamiętniających ofiary zbrodni wezmą udział przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie, którzy je organizują. Będzie naczelny rabin Polski Michael Schudrich. Odmówiona zostanie modlitwa w intencji tragicznie zmarłych, odczytane zostaną ich nazwiska, zapalone znicze, położone kwiaty oraz kamienie.
Zlot narodowców w Jedwabnem
W Jedwabnem 9 i 10 lipca będą także obecni przedstawiciele środowisk narodowych, które negują ustalenia IPN w sprawie zbrodni dokonanej 85 lat temu. Konkurencyjne do oficjalnych wydarzeń organizuje Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. W planie przewidziany jest koncert, projekcja filmu i prelekcje o historii kłamstwa jedwabieńskiego. Planowane jest również odsłonięcie tablicy przy krzyżu. Zostanie ona postawiona na sąsiedniej działce, która należy do Fundacji Osuchowa.
Czytaj więcej
Jeśli cała nasza polityka będzie się koncentrować na kompulsywnym reagowaniu na zniewagi, funkcjonować będziemy w nieustannej drżączce emocjonalnej.
Osobne wydarzenia organizuje także publicysta Wojciech Sumliński i „Mieszkańcy Jedwabnego”, a współorganizatorem jest Stowarzyszenie „Wizna 1939”. Na czele tego stowarzyszenia stoi Dariusz Szymanowski. Zvi Henryk Kelner, przewodniczący Stowarzyszenia Polsko–Izraelskiej Współpracy Kulturalnej w liście przesłanym do szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, stwierdził, że członkowie stowarzyszenia „z ogromnym zaskoczeniem przyjęli informację o przyznaniu Odznaki Honorowej za Zasługi dla Samorządu Terytorialnego Dariuszowi Szymanowskiemu”.
„Nie możemy przejść obojętnie wobec uhonorowania osoby publicznie wiązanej z działaniami budzącymi bardzo poważne kontrowersje. W przestrzeni publicznej już pojawiły się informacje o ponownym zaangażowaniu się Dariusza Szymanowskiego w organizację zakłóceń oficjalnych uroczystości (10 lipca 2026 r.), upamiętniających ofiary zbrodni w Jedwabnem. Podobnie jak w ubiegłym roku możemy być świadkami wybryków, które uwłaczają pamięci ofiar” – napisał Zvi Henryk Kelner.
Szymanowski stoi na czele stowarzyszenia, które zajmuje się popularyzowaniem historii wojskowości, m.in. odkrywa miejsca pochówków żołnierzy, bierze też udział w poszukiwaniach miejsca ukrycia szczątków majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Odznakę dostał za zasługi dla samorządu. Z informacji podanej na portalu społecznościowym przez Elżbietę Radwan, burmistrz Wołomina, wynika, że został uhonorowany na zakończenie pracy na stanowisku zastępcy burmistrza tego miasta.
Dariusz Szymanowski organizuje m.in. spotkanie w znajdującym się w pobliżu Jedwabnego Lesie Przestrzelskim, gdzie zdaniem członków organizacji pochowani są Polacy zamordowani w czasie wojny przez Niemców. Już w 2022 r. odkryto tam szczątki jedenastu osób. Ofiary miały skrępowane z tyłu ręce, zostały zabite strzałem z broni w głowę.
Czytaj więcej
Mimo sprzeciwu IPN i Muzeum w Treblince z pomnika ofiar zbrodni niemieckich na terenie dawnego obozu zagłady mają zniknąć kamienie, które upamiętni...
Karolina Gałecka, rzeczniczka MSWiA, deklaruje „Rzeczpospolitej”, że policja zapewni „adekwatne kadrowo” zabezpieczenie wydarzeń w Jedwabnem. W poprzednich latach policjanci oddzielali kordonem uczestników wydarzeń upamiętniających ofiary od zwolenników środowisk narodowych.
Uroczystości nie tylko w Jedwabnem
W ciągu ostatnich kilku dni modlitwy poświęcone ofiarom pogromów społeczności żydowskiej w 1941 r., których sprawcami byli Polacy: w Radziłowie, Szczuczynie, Wąsoczu zorganizował ks. Wojciech Lemański, wraz z grupą przyjaciół.
– Przybyliśmy na tę zbiorową mogiłę, by o nich pamiętać. Długo czytaliśmy ich imiona. Recytowaliśmy Psalmy. Modliliśmy się żydowskimi modlitwami na tym cmentarzu i odmawialiśmy wspólnie El male rachamim. Niech Najwyższy zwiąże ich dusze węzłem życia. A ziemia niech nie zakrywa ich krwi, nie ucisza ich krzyku – napisał duchowny, który działa na rzecz upamiętnienia Żydów polskich.
10 lipca 1941 r. w Jedwabnem doszło do pogromu i masowego mordu żydowskich mieszkańców miasteczka. Jak wynika ze śledztwa IPN tego dnia, co najmniej 40 osób, działając z niemieckiej inspiracji, spędziło żydowskich sąsiadów na rynek, tam ich bili, upokarzali i zmuszali do niszczenia pomnika Lenina. Następnie większość Żydów zapędzono do drewnianej stodoły na obrzeżach miasteczka, gdzie spalono ich żywcem. Niektórzy zostali zamordowani wcześniej na ulicach lub w domach. Liczba ofiar szacowana jest różnie – od co najmniej 340 – tak wynika z ustaleń IPN – do nawet tysiąca.