Reklama

Jan Maciejewski: Odpoczywać jak Tomasz Mann w filmie Pawła Pawlikowskiego

Mówią, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. A on postanowił zanegować tę zasadę. I to w sposób spektakularny, bo podwójny.
Jan Maciejewski: Odpoczywać jak Tomasz Mann w filmie Pawła Pawlikowskiego

Foto: Agata Grzybowska/ mat.pras.

Można odpoczywać jak Tomasz Mann przez większą część filmu „Ojczyzna” Pawła Pawlikowskiego. Odprężać się w blasku sławy i uznania. A przede wszystkim czegoś dużo od tych dwóch większego, bardziej relaksującego i komfortowego. Odpoczywać w poczuciu dziejowego posłannictwa – trochę jak święci odpoczywający w Bogu. Jaką ulgą jest głosić nauki, gdy u podnóża sceny gromadzą się łaknące jego mądrości tłumy. Za granicą, na emigracji, mógł się spotkać co najwyżej z wyrazami uznania, jowialno-amerykańskim poklepaniem po plecach: „very good, Mr Mann”. Dla artysty oswojonego z poczuciem własnej wielkości coś takiego jest jak tabletka APAP-u w organizmie uzależnionego od opioidów narkomana. Bardziej jątrzy niż zaspokaja ten jedyny w swoim rodzaju ból. Ból, który wyleczyć, od którego odpocząć przyleciał Tomasz Mann do zniszczonych przez wojnę Niemiec.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama