– To jest ważny moment, w którym będziemy prezentować sprawy dotyczące donacji na Ukrainę – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. 

Szef MON podkreślił między innymi, że „największe donacje Polski dla Ukrainy były realizowane w latach 2022-2023”. Jak przekazał, ich szacowany koszt to ok. 15 mld zł. Koszt donacji dla Ukrainy od 2024 do obecnego momentu to zaś 1,55 mld zł. 

Kosiniak-Kamysz: Odtajnienie donacji dla Ukrainy potrwa jakiś czas

– Dziś ruszył proces odtajnienia donacji, on potrwa jakiś czas – wtedy będę mógł zaprezentować wszystkie precyzyjne dane, ale już dziś wartościowych danych nie brakuje. Nie robimy tego, bo zostaliśmy na czymś przyłapani, ale dlatego, że jesteśmy dumni z tego, jaka pomoc jest dla Ukrainy realizowana – powiedział Kosiniak-Kamysz. 

Jak zaznaczył polityk, „nie możemy zapominać o sytuacji, która ma miejsce od lutego 2022 r.: Rosja najechała Ukrainę – Niektórzy w Polsce próbują to dziś zapomnieć lub wykrzywić” – zauważył minister.

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w Wojs

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w Wojskowym Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie

Foto: PAP/Paweł Supernak

Szef MON podkreślił, że „wsparcie Ukrainy odbywa się w kilku obszarach”. – Nasza pomoc jest uzasadniona naszymi wartościami, ale również zdroworozsądkowym, pragmatycznym interesem państwa polskiego – stwierdził. – Wsparcie Ukrainy odbywa się w kilku obszarach. Pierwszy to wsparcie poprzez donacje i wyposażenie, przekazywany sprzęt. Te donacje były realizowane od początku konfliktu w Ukrainie. Drugim obszarem wsparcia są szkolenia. Polska jest tu jednym z liderów. Trzecia rzecz, która trwa nieprzerwanie, to stworzenie hubu logistycznego, szczególnie w oparciu o port lotniczy Rzeszów-Jasionka. Do tego jest zabezpieczenie tras kolejowych i drogowych – dodał. 

Jaki sprzęt Polska przekazała Ukrainie? 

Podczas konferencji prasowej minister obrony pokazał szereg slajdów przedstawiających, jakiego rodzaju wyposażenie oraz amunicja zostały przekazane dla Ukrainy w latach 2022-2023. 

Jak wskazał Kosiniak-Kamysz, były to między innymi czołgi T-72, PT-91 i Leopard 2A4; transportery opancerzone i bojowe wozy piechoty Rosomak, BRDM i BWP-1; sprzęt artyleryjski: AHS KRAB, 2S1 Goździk, BM-21, moździerze 120 mm i 60 mm; bezzałogowe statki powietrzne Warmate i FlyEye.

Przekazane przed Polskę Ukrainie środki:

- pociski rakietowe PAC-3 do systemu PATRIOT;

- bezpilotowy system "SCAN EAGLE";

- pociski rakietowe; bomby lotnicze;

- przeciwpancerne pociski kierowane;

- pociski od granatników; aparatura, osprzęt i części zamienne do techniki lotniczej i pancernej oraz systemów przeciwlotniczych "NEWA";

- amunicja czołgowa;

- amunicja artyleryjska;

- amunicja moździerzowa;

- wyposażenie indywidualne żołnierza.

Wśród przekazanego sprzętu znalazły się też samoloty MiG-29; śmigłowce Mi-24; przeciwlotniczy zestaw rakietowy WEGA S-200; wyrzutnie NEWA S-125SC; zestawy przeciwlotnicze ZSU-23-4 (Szyłka) i ZSU-23-2; zestawy OSA wraz z rakietami.

Ukrainie przekazano również rakiety do zestawów KUB; amunicję czołgową; amunicję artyleryjską; amunicję moździerzową; karabinki GROT, PKM, AKMS i SWD oraz wyposażenie osobiste żołnierza.

Łączny koszt donacji w latach 2022-2023 – jak przekazał Kosiniak-Kamysz – to około 15 mld zł.

– Niektórzy próbują przedstawiać, że był to tylko sprzęt postradziecki, nieużywany. Nie ma takiego sprzętu, który jest nieużywany. Nawet czołgi w starszej wersji, T-72, PT-91, wciąż są używane i służą do szkolenia żołnierzy – powiedział Kosiniak-Kamysz, odpowiadając na zarzuty opozycji sugerujące, że rząd PiS przekazywał jedynie stary sprzęt, a nie – co miała rzekomo zrobić obecna koalicja – nowoczesny sprzęt w postaci pocisków do Patriotów. 

Szef MON: Koszt donacji dla Ukrainy od 2024 r. do teraz to 1,55 mld zł

Szef MON wśród przekazanych Ukrainie środków od 2024 r. wymienił pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot, bezpilotowy system „Scan Eagle”, pociski rakietowe, bomby lotnicze, przeciwpancerne pociski kierowane, pociski od granatników, aparaturę, osprzęt i części zamienne do techniki lotniczej i pancernej oraz systemów przeciwlotniczych NEWA, a także: amunicję czołgową, artyleryjską i moździerzową oraz wyposażenie indywidualne żołnierza.

Jak podkreślił polityk, koszt donacji dla Ukrainy od 2024 do obecnego momentu to 1,55 mld zł, co stanowi około 9,4 proc. udziału wszystkich donacji na rzecz Ukrainy. Kosiniak-Kamysz podkreślał, że decyzje o przekazaniu wyposażenia Ukrainie poprzedzane są analizą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i nigdy nie zapadają bez wiedzy żołnierzy. – Żadna z donacji nie odbywa się bez rozmowy z wojskowymi. Tak naprawdę to od żołnierzy Wojska Polskiego zależy, co możemy przekazać – zaznaczył.

Szef MON przedstawił szczegóły pomocy wojskowej udzielonej Ukrainie przez Polskę od rozpoczęcia pełn

Szef MON przedstawił szczegóły pomocy wojskowej udzielonej Ukrainie przez Polskę od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji

Foto: PAP/Paweł Supernak

– Wszystkie donacje wynikają również bardzo często z sojuszniczych zobowiązań. Polska należy do grupy UDCG (Ukraine Defense Contact Group), to są państwa koalicji wspierającej Ukrainę. Jest tam aktywna, jest przewodniczącą ważnej grupy zdolności opancerzonych. To są zarówno czołgi, jak i pojazdy opancerzone, które zostały przekazane. Polska tutaj była wielkim donatorem w tym obszarze. Więc pomoc dla Ukrainy jest też zobowiązaniem natowskim – dodał. 

Mówiąc o pociskach PAC-3 do systemów Patriot, Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że „Polska znajduje się w gronie sześciu użytkowników systemu Patriot z rakietami PAC-3 w NATO”. – Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego Sojuszu, dowództwa sił amerykańskich w Europie, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników podjęto decyzję o donacji pocisków Patriot. Przekazana ilość stanowi margines naszych możliwości. W ocenie Sztabu Generalnego oraz głównodowodzącego armii amerykańskiej w Europie nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski – ujawnił szef MON. 

Polityk zaprzeczył też doniesieniom, że Polska odstąpiła Ukrainie swoją kolejkę w amerykańskich fabrykach. – Ani nie byliśmy o to proszeni, ani takiej decyzji nie podjęliśmy. Jest czymś głupim i obłudnym w wykonaniu byłego ministra obrony narodowej (Mariusza Błaszczaka red.), że w dniu 250. rocznicy Deklaracji Niepodległości USA swoimi zaczepkami w internecie atakuje również naszego najważniejszego sojusznika – powiedział. – Myślicie państwo, że przekazanie choćby jednej rakiety do systemu Patriot odbyłoby się bez zgody i chęci naszego sojusznika i producenta? – dodał minister obrony. 

Odtajnienie donacji dla Ukrainy

Decyzję dotyczącą jawności przekazywanego Ukrainie wsparcia militarnego wicepremier i minister obrony narodowej zapowiedział już w niedzielę.

„Po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem, zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026” – przekazał polityk 5 lipca we wpisie opublikowanym w serwisie X.

Czytaj więcej

Kosiniak-Kamysz odtajnia donacje dla Ukrainy. Będzie kontrola SKW w MON

Minister wskazał na ciągłość procesu publicznej pomocy, podkreślając jednocześnie, kto odpowiadał za jego zainicjowanie na wczesnym etapie konfliktu. „Proces donacji sprzętu rozpoczął rząd PiS z ministrem Mariuszem Błaszczakiem na czele” – napisał Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał również, że procedury te realizowane były pod stałym nadzorem głowy państwa: „O każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, poprzednio Andrzej Duda”.