Decyzja zapadła w momencie, gdy Farage znajduje się pod lupą parlamentarnego komisarza ds. standardów. Postępowanie dotyczy m.in. niezgłoszonej darowizny o wartości 5 mln funtów od przedsiębiorcy z branży kryptowalut Christophera Harborne'a oraz wsparcia, jakie miał otrzymywać od swojego wieloletniego współpracownika George'a Cottrella. Według brytyjskich mediów pomoc obejmowała m.in. finansowanie ochrony, zakwaterowanie i wsparcie organizacyjne.

Farage utrzymuje, że nie złamał żadnych przepisów, ponieważ wsparcie miało charakter prywatny i nie podlegało obowiązkowi zgłoszenia.

Farage oskarża brytyjskie media

Polityk podkreślił również, że na jego decyzję wpłynęły względy bezpieczeństwa. Twierdzi, że zainteresowanie mediów oraz nasilające się groźby wobec niego i jego rodziny znacząco utrudniają mu wykonywanie obowiązków. Oskarżył część brytyjskich mediów o prowadzenie kampanii wymierzonej w niego i zapowiedział obronę swojego dobrego imienia.

Czytaj więcej

Farage finansował walkę z UE z pieniędzy UE. Skandal wokół brexitu, w tle miliony euro

Jeśli Farage zwycięży w wyborach uzupełniających, będzie mógł wrócić do Izby Gmin z odnowionym mandatem społecznym. Jego przeciwnicy przekonują jednak, że decyzja ma przede wszystkim odwrócić uwagę od toczących się postępowań dotyczących finansowania działalności politycznej.