W 2022 roku rząd Partii Pracy wprowadził przepisy, które zakładały stopniowy wzrost wieku, w którym palenie papierosów byłoby legalne.
Nowozelandczycy urodzeni po 2009 roku mieli nigdy nie zapalić legalnie papierosa
Dzięki tym przepisom osoby urodzone po 2009 roku miały nigdy nie być w stanie legalnie palić papierosów w Nowej Zelandii. Przepisy uzasadniano chęcią zmniejszenia liczby zgonów spowodowanych paleniem papierosów i - co za tym idzie - zaoszczędzeniem miliardów dolarów na leczeniu chorób związanych z paleniem.
Ponadto przepisy przewidywały, że znacznie zmniejszona miała zostać ilość nikotyny w produktach tytoniowych, a ich sprzedaż miała być prowadzona wyłącznie w specjalnych sklepach z takimi produktami. Liczba punktów, w których w Nowej Zelandii można byłoby kupić papierosy, miała zostać zmniejszona z 6 tysięcy do 600 w całym kraju.
Czytaj więcej
Władze Nowej Zelandii planują stopniowe wprowadzenie zakazu sprzedaży wyrobów tytoniowych tak, by po wejściu przepisów w życie w 2027 r. ówcześni 1...
Przepisy miały wejść w życie w lipcu 2024 roku. Jednak w ramach umowy koalicyjnej nowego rządu, tworzonego przez Nowozelandzką Partię Narodową i partię Najpierw Nowa Zelandia uzgodniono, że nowy rząd wycofa się z tych przepisów, w tym z "denikotynizacji, redukcji liczby punktów sprzedaży i zakazu pokoleniowego" dotyczącego produktów tytoniowych.
Nowy rząd wycofuje się z zakazu palenia dla kolejnych pokoleń, by sfinansować cięcia podatków
Nowa minister finansów, Nicola Willis wyjaśniła w sobotę, że przepisy te zostaną wycofane do marca 2024 roku a zyski ze sprzedaży papierosów zostaną wykorzystane do sfinansowania cięć podatkowych zapowiedzianych przez nową koalicję.
O tyle osób więcej ma umierać rocznie w związku z wycofaniem się przez nowozelandzki rząd z przepisów mających wprowadzić "pokoleniowy zakaz palenia"
Nowozelandzka Partia Narodowa szuka środków na sfinansowanie tych cięć po tym jak jej partner koalicyjny nie zgodził się na propozycję, by cudzoziemcy mogli kupować nieruchomości w Nowej Zelandii.
Willis podkreśliła, że zmniejszenie liczby sklepów sprzedających wyroby tytoniowe wiązałoby się z poważnym zmniejszeniem wpływów do budżetu.
Z kolei premier Christopher Luxon stwierdził, że wycofanie się z przepisów dotyczących papierosów uchroni kraj przed pojawieniem się czarnego rynku wyrobów tytoniowych. Luxon zapowiedział, że jego rząd będzie walczył z paleniem prowadząc m.in. odpowiednią politykę edukacyjną.
Tymczasem eksperci ds. ochrony zdrowia alarmują, że wycofanie się rządu z przepisów przyjętych przez poprzedni rząd będzie oznaczać 5 tys. zgonów rocznie więcej, zwłaszcza wśród Maorysów, wśród których odsetek palących jest szczególnie wysoki.