Do zdarzenia na scenie doszło w piątek wieczorem podczas Good Vibes Festival w Kuala Lumpur. Władze kraju ogłosiły, że w związku z tym zostają odwołane występu artystów zaplanowane na kolejne dni.
Akty homoseksualne są nielegalne w Malezji i podlegają karze grzywny i do 20 lat więzienia.
- Nie widzę sensu zapraszania The 1975 do kraju, a następnie mówienia nam, z kim możemy uprawiać seks - mówił ze sceny Matty Healy, wokalista The 1975.
Czytaj więcej
W Berlinie w sobotę rozpoczął się w południe 45. CSD (Christopher Street Day) – coroczne święto społeczności LGBT+, jedno z największych w Europie.
- Niestety, nie otrzymacie zestawu mnóstwa podnoszących na duchu piosenek, ponieważ jestem cholernie wściekły. I to nie jest w porządku wobec was, ponieważ nie reprezentujecie swojego rządu. Jesteście młodymi ludźmi i jestem pewien, że wielu z was jest gejami i jest postępowa" - powiedział zwracając się do publiczności.
Healy dodał, że zespół rozważał odwołanie koncertu, ale zdecydował się tego nie robić, aby nie zawieść fanów.
"Z głębokim żalem informujemy, że pozostały harmonogram Good Vibes Festival 2023, zaplanowany na dziś i jutro, został odwołany w związku z kontrowersyjnym zachowaniem i wypowiedziami brytyjskiego artysty Matty'ego Healy'ego z zespołu The 1975" - poinformowali organizatorzy festiwalu.
Przekazano, że decyzja ta jest reakcją na dyrektywę wydaną przez Ministerstwo Komunikacji i Cyfryzacji. Władze Malezji podkreśliły, że utrzymują się przy swoim stanowisku reakcji na próby kwestionowania lub naruszania obowiązującego prawa.
Członkowie malezyjskiej społeczności LGBTQ skrytykowali działania Healy'ego, nazywając je "performatywnymi" i ostrzegając, że może to prowadzić do dalszej dyskryminacji.
To nie pierwszy raz, kiedy lider The 1975 wywołał kontrowersje. Healy został skrytykowany na początku tego roku za to, że podczas piosenki "Love It If We Made It" wykonał na scenie nazistowskie pozdrowienie, śpiewając słowa krytyczne wobec Kanye Westa.
W 2019 roku Healy pocałował fana podczas koncertu w Dubaju. Muzyk napisał później na Twitterze: "Dziękuję Dubaju, byłeś niesamowity. Nie sądzę, że będziemy mogli wrócić ze względu na moje "zachowanie", ale wiedz, że cię kocham i nie zrobiłbym nic innego, gdyby znów nadarzyła się okazja".