Sprzątacz przerwał 25 lat badań na uczelni. Wyłączył zamrażarkę laboratoryjną z powodu alarmu

Sprzątacz na uczelni w stanie Nowy Jork przypadkowo zniweczył dziesiątki lat badań, wyłączając zamrażarkę, aby wyciszyć "irytujący dzwonek".

Publikacja: 27.06.2023 18:44

Pracownik firmy sprzątającej nie był świadomy, że wyłączając zasilanie niweczy ponad 20 lat badań na

Pracownik firmy sprzątającej nie był świadomy, że wyłączając zasilanie niweczy ponad 20 lat badań naukowców

Foto: AdobeStock

Prywatna uczelnia Rensselaer Polytechnic Institute (RPI) w Troy w stanie Nowy Jork pozwała pracodawcę mężczyzny, zarzucając mu brak odpowiedniego szkolenia dla swoich pracowników.

Zgodnie z pozwem złożonym w nowojorskim sądzie najwyższym w hrabstwie Rensselaer, uniwersytet domaga się ponad miliona dolarów odszkodowania.

Prawnik uczelni poinformował, że sprzątacz wyłączając zamrażarkę zniweczył 25 lat badań.

Sprzątacz był zatrudniony przez Daigle Cleaning Systems i pracował na uczelni przez kilka miesięcy w 2020 roku, kiedy doszło do zdarzenia.

Czytaj więcej

Nauczycielka została zwolniona po 20 latach nieobecności w pracy

W laboratoryjnej zamrażarce przechowywano kultury bakterii, które były częścią projektu badawczego dotyczącego fotosyntezy. Wewnątrz zamrażarki utrzymywano temperaturę -80 stopni Celsjusza.

14 września 2020 r., na kilka dni przed odłączeniem zamrażarki, alarm wskazał, że temperatura wewnątrz urządzenia zmieniała się. Próbki w zamrażarce były w tym momencie nadal zdolne do życia.

Z powodu ograniczeń związanych z Covid-19, przez tydzień nie zgłosił się nikt w celu dokonania naprawy. Pracownicy laboratorium podjęli środki ostrożności w celu utrzymania materiałów. Umieścili oznaczenie, na którym napisali, co jest powodem hałasu.

Prowadzący badania profesor K. V. Lakshmi zablokował również gniazdko przy zamrażarce, by nikt nie odłączył urządzenia.

17 września sprzątacz wyłączył urządzenie z poziomu rozdzielnicy. Następnego dnia naukowcy odkryli, że badanego materiału nie można dłużej wykorzystać, ponieważ wewnątrz urządzenia doszło do wzrostu temperatury.

"Większość próbek została naruszona, zniszczona i stała się nie do uratowania, niszcząc ponad 20 lat badań" - przekazano w pozwie.

Prywatna uczelnia Rensselaer Polytechnic Institute (RPI) w Troy w stanie Nowy Jork pozwała pracodawcę mężczyzny, zarzucając mu brak odpowiedniego szkolenia dla swoich pracowników.

Zgodnie z pozwem złożonym w nowojorskim sądzie najwyższym w hrabstwie Rensselaer, uniwersytet domaga się ponad miliona dolarów odszkodowania.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Zapłacili po 17 tys. euro za wyjazd, zostali zmuszeni do niewolniczej pracy
Społeczeństwo
Śmierć na planie westernu „Rust”. Jest decyzja sądu w sprawie Aleca Baldwina
Społeczeństwo
Barcelona nie chce tak wielu turystów. "Wszystko ma swoje granice!"
Społeczeństwo
Przeżyli rok w bunkrze imitującym Marsa. „W tym czasie Koreańczycy odmłodnieli”
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Społeczeństwo
Niezależny sondaż: Coraz więcej Rosjan chce rozmów pokojowych z Ukrainą
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą