Śledztwo obejmuje zbrodnie popełnione w okresie pomiędzy 31 maja 1944 roku a 8 maja 1945 roku przez funkcjonariuszy i wartowników tego obozu na szkodę osadzonych tam polskich więźniów.

Ze wstępnych ustaleń prokuratora wynika, że pokrzywdzeni umieszczeni zostali w tym obozie w większości w drugiej połowie 1944 roku i przebywali tam w ciężkich warunkach do zakończenia wojny, Stanisław K. zaś zmarł w obozie.

Czytaj więcej

Pamiętajmy o więźniach Obozu Dulag 121 w Pruszkowie

Postępowanie zostało zainicjowane na podstawie materiałów wyłączonych ze śledztwa w sprawie zbrodni popełnionych w obozie przejściowym w Pruszkowie.

Znajduje się ono w początkowej fazie, trwa gromadzenie dokumentacji. Celem śledztwa jest ustalenie sprawców i – jeżeli ktoś z nich żyje – pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej.

Przypomnijmy, że już w 2017 r. pion śledczy IPN w Poznaniu umorzył szersze śledztwo dotyczące tego niemieckiego obozu pracy i podziemnej fabryki „Richard” w Litomierzycach. Zostało ono umorzone z powodu śmierci osób zarządzających tym obozem.

Jesienią 1938 roku w czeskich Litomierzycach (Leitmeritz/Litoměrice), które zostały włączone do Rzeszy, utworzono największy podobóz obozu koncentracyjnego Flossenbürg. Miał on gromadzić więźniów wykorzystywanych do pracy w rozbudowywanej w pobliskim masywie – Bidnice – podziemnej fabryki zbrojeniowej, której nadano kryptonim „Richard”. Za warunki panujące w obozie odpowiadała tamtejsza komendantura i administracja.

Czytaj więcej

"Mały Katyń". Poszukiwania polskich ofiar obozu NKWD w Trzebusce

Właściwy obóz powstał 31 maja 1944 roku wraz z przybyciem pierwszego transportu więźniów z KL Gross-Rosen. Na potrzeby ich zakwaterowania zaadaptowano zabudowania gospodarcze byłych koszar armii austriackiej.

„W katastrofalnych warunkach bytowych dochodziło masowo do zgonów stłoczonych w barakach więźniów. Wysoką śmiertelność potęgowały: wykonywana w warunkach terroru mordercza praca, chroniczne niedożywienie, epidemie i brak elementarnej opieki medycznej. W kulminacyjnym okresie – od grudnia 1944 do lutego 1945 roku – liczba zgonów osiągnęła apogeum, dochodząc średnio do 30 osób dziennie” – ustalił prokurator IPN.

Szacuje się, że przez KL Leitmeritz przeszło około 18 000 więźniów (w tym 770 kobiet), wśród nich blisko 9 000 miało polskie obywatelstwo, najczęściej były to osoby aresztowane po wybuchu powstania warszawskiego. Przywożono ich transportami z Auschwitz, Gross-Rosen, Dachau i Flossenbürga.

Był to zatem ostatni niemiecki obóz koncentracyjny istniejący na terenie okupowanej Europy.

Z badań historyków wynika, że w Leitmeritz zmarło łącznie około 4500 więźniów. Nie wiadomo, ilu wśród ofiar było Polaków, ale śledczy zakładają, że mogła to być ok. połowa wszystkich ofiar.

Obóz zlikwidowano dopiero w dniach 6–8 maja 1945 roku, zwalniając grupami pozostałych tam więźniów. Podziemne sztolnie zaminowano. Wkraczające do niego 9 maja 1945 roku jednostki sowieckie zastały na terenie obozu około 1200 chorych, niezdolnych do marszu więźniów.

Był to zatem ostatni niemiecki obóz koncentracyjny istniejący na terenie okupowanej Europy.