Reklama

Chińczycy cenzurowali w internecie literę "N"

W chińskim serwisie społecznościowym Weibo (odpowiednik Twittera) przez pewien czas jako "treść zakazana" figurowała litera "N".

Aktualizacja: 01.03.2018 14:42 Publikacja: 01.03.2018 07:33

Chińczycy cenzurowali w internecie literę "N"

Foto: AFP

Powód? W Chinach litery tej używa się jako oznaczenia niewiadomej w działaniach matematycznych (odpowiednik naszego "X") i - prawdopodobnie - obawiano się, że internauci wykorzystają ten symbol do skrytykowania planów Komunistycznej Partii Chin, która chce znieść limit dwóch kadencji dla przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej - co umożliwiłoby bezterminowe sprawowanie władzy przez rządzącego obecnie krajem Xi Jinpinga.

Zapowiedź zniesienia limitu dwóch kadencji dla przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej wywołała falę krytyki wśród chińskich internautów, którzy zaczęli dawać wyraz swojemu niezadowoleniu w serwisach społecznościowych - w tym w Weibo.

Wtedy jednak do działań przystąpiła chińska cenzura, która zaczęła umieszczać takie określenia jak "emigracja", "dożywotnie (sprawowanie władzy)" i "nie zgadzam się" na liście określeń tymczasowo zakazanych w sieci. Na listę tę trafiła również litera "N".

Zakaz stosowania tej litery został zniesiony po kilkudziesięciu godzinach.

Prof. Victor Mair, ekspert ds. Chin na Uniwersytecie w Pensylwanii napisał na blogu, że prawdopodobnie władze obawiały się, iż "N" będzie wykorzystywane jako element równania "n kadencji na urzędzie", gdzie "n może być większe od dwóch".

Reklama
Reklama

Inni sugerowali, że N może być po prostu równoważnikiem słowa "Nie".

Co ciekawe w chińskim internecie cenzurą objęto również rysunki przedstawiające Kubusia Puchatka, w którym kpiący z Xi Jinpinga internauci dopatrywali się podobieństw do polityka rządzącego Chinami.

Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama