Ustawę najpierw poparł Senat 21 głosami "za" przy 8 głosach "przeciw". Wkrótce później Izba Deputowanych poparła ustawę 82 głosami "za" przy 20 głosach "przeciw".

Ustawę musi teraz jeszcze podpisać prezydent Sebastián Piñera, który jednak już wcześniej deklarował poparcie dla niej. Po tym, jak prezydent złoży podpis pod ustawą, wejdzie ona w życie 90 dni po publikacji w dzienniku ustaw.

Prace nad ustawą były w Senacie Chile wstrzymywane przez cztery lata, do momentu, gdy w styczniu wsparcie dla projektu wyraził prezydent Pinera

Senatorowie po raz pierwszy poparli ustawę 21 lipca, a członkowie Izby Deputowanych - 23 listopada, ale zmiany wprowadzone do ustawy w izbie niższej parlamentu sprawiły, że komisja wspólna obu izb musiała osiągnąć konsensus co do finalnego kształtu ustawy.

Czytaj więcej

Sondaż: W Polsce wciąż większość przeciw prawom dla par tej samej płci

Wśród zmian wprowadzonych do ustawy jest m.in. uznanie przez Chile małżeństw jednopłciowych zawartych poza granicami Chile oraz zmiana definicji małżeństwa, które teraz określane jest jako "związek między dwojgiem ludzi", a nie związek między mężczyzną i kobietą.

Centrolewicowa senator Yasna Provoste podkreśliła, że jeśli państwo uznaje prawo do małżeństwa i założenia rodziny, "uznanie tego prawa powinno odnosić się do wszystkich, bez rozróżnienia płci".

Prace nad ustawą były w Senacie Chile wstrzymywane przez cztery lata, do momentu, gdy w styczniu wsparcie dla projektu wyraził prezydent Pinera, co było zaskoczeniem, ponieważ wcześniej prezydent stał na stanowisku, że małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety.