Nowy wariant został po raz pierwszy zgłoszony do Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przez RPA tydzień temu i szybko pojawił się na wszystkich kontynentach, pogłębiając obawy przed kolejną śmiertelną falą zakażeń.

John Nkengasong, szef afrykańskich ośrodków kontroli i prewencji chorób (Africa CDC), apeluje o zachowanie umiaru. - Jesteśmy bardzo zaniepokojeni, ale nie obawiamy się, że sytuacji nie da się opanować - mówił na konferencji prasowej.

- Nie ma potrzeby wpadać w panikę. Nie jesteśmy bezbronni - dodał.

W związku z pojawieniem się nowego wariantu wiele państw przywróciło obostrzenia. Wiele rządów wprowadziło ograniczenia w podróży do państw afrykańskich.

Czytaj więcej

Botswana: Niemal wszystkie zakażenia Omikronem są bezobjawowe

- Wiemy, jak rozmieścić jednostki szybkiego reagowania. Wiemy, jak przeprowadzić niezbędne działania - przekonywał Nkengasong.  Dodał, że coraz więcej szczepionek trafia na kontynent. W całej Afryce, którą zamieszkuje niemal 1,2 mln ludzi, w pełni zaszczepionych jest tylko siedem proc. osób.

Szacuje się, że Afryka potrzebuje 1,5 miliarda dawek szczepionek, aby uodpornić 60 procent mieszkańców i osiągnąć pewien poziom odporności stadnej. Do tej pory kontynent ten otrzymał nieco ponad 400 milionów dawek.

Organizacja Narodów Zjednoczonych i WHO w październiku skrytykowały wprowadzenie przez bogate kraje szczepionek przypominających, twierdząc, że utrudnia to biedniejszym krajom dostęp do szczepionek.