JNF - jak pisze kanadyjski serwis CBC - było zaangażowane w kilka projektów w Izraelu, takich jak zalesianie terenów, na których wcześniej doszło do pożarów i budowa placów zabaw dla dzieci specjalnej troski.

Okazuje się jednak, że JNF finansowało również budowę lotnisk i baz morskich dla izraelskiej armii. Tymczasem kanadyjskie przepisy podatkowe zabraniają organizacjom charytatywnym przekazywania środków na te cele. Nie pozwalają również darczyńcom odpisywać sobie darowizn przekazywanych w celu budowy infrastruktury wojskowej od podatku.

JNF zapewnia, że zaprzestała finansowania projektów wojskowych w 2016 roku.

Kanadyjski urząd skarbowy w poradach dla organizacji charytatywnych działających poza granicami Kanady stwierdza jasno, że "zwiększanie efektywności i wydajności kanadyjskiej armii może być celem działań organizacji charytatywnych, ale wspieranie sił zbrojnych innego państwa - nie może".

Kate Bahen, stojąca na czele organizacji Charity Intelligence, która monitoruje działalność organizacji charytatywnych twierdzi, że JNF działa w bardzo nietransparentny sposób.

- Nie mamy żadnych informacji ile (JNF) wydaje na zalesianie, ile na irygację, edukację a ile na budowę baz wojskowych - podkreśla.

CBC zwraca uwagę, że JNF utrzymuje bliskie relacje zarówno ze znajdującymi się obecnie w opozycji konserwatystami, jak i z liberałami Justina Trudeau.