Prawie 60 proc. badanych uważa, że wprowadzenie ceny 1 zł za torebkę foliową w sklepie nie jest dobrym pomysłem. Przeciwnego zdania jest 28 proc. ankietowanych, a opinii w tej sprawie nie ma 15 proc.
- Częściej przeciwnikami wprowadzenia takiej opłaty są mężczyźni (61 proc.), osoby powyżej 50. roku życia (62 proc.) oraz badani o wykształceniu średnim (63 proc.). Takiego zdania są też częściej ankietowani o dochodzie od 1001 do 2000 zł (65 proc.) oraz badani z miast od 20 do 99 tysięcy mieszkańców (62 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.
W połowie września Sejm zdecydował, że od nowego roku wydawane w sklepach jednorazowe torby foliowe nie będą bezpłatne. Zgodnie z przepisami maksymalnie będą mogły one kosztować złotówkę. Resort środowiska zapowiedział jednak, że w rozporządzeniu do ustawy zaproponuje cenę 20 groszy. Opłata obejmie lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego o grubości do 50 mikrometrów – obecnie najczęściej wydawane przy kasach sklepowych.
- Zamiast foliówek za złotówkę wolałbym widzieć torby wielorazowego użytku w przystępnej cenie. Zieloni postulują całkowite wycofanie z użytku toreb jednorazowych jako szkodliwych dla nas i dla środowiska. Chcemy zastąpić je torbami papierowymi lub wykonanymi z materiałów recyklingowanych – zapowiada w rozmowie z serwisem rp.pl Maciej Józefowicz z Partii Zieloni.
Z kolei Sławomir Brzózek, prezes zarządu Fundacji Nasza Ziemia, podkreśla, że istotne jest to, czy wiedzą po co i z jakiego powodu taka opłata jest wprowadzana. - Celem jest przecież eliminacja jednorazówek, czyli marnotrawienia surowców, źródła zanieczyszczeń i "rozleniwiania" konsumentów, m.in. poprzez czytelną, wyższą niż dotąd opłatę - tłumaczy Brzózek w rozmowie z rp.pl.
Jak podaje Eurostat, obecnie statystyczny Europejczyk rocznie zużywa poniżej 200 foliowych toreb. Polak – ok. 460 jednorazowych, a razem z tymi wielokrotnego użytku - aż 510. Pod tym względem należymy do niechlubnej europejskiej czołówki.